Dziennik Gazeta Prawna: Między big techami a Rosją. Irlandia wystawia bezpieczeństwo Europy na próbę
Irlandia obawia się, że Rosjanie mogą zniszczyć kable podmorskie, którymi są przesyłane dane między Europą a USA. Ich uszkodzenie poważnie zakłóciłoby funkcjonowanie państw NATO. W 2025 r. kraj wydał tylko 0,22 proc. swojego PKB na obronność. W połowie października Dáil, niższa izba irlandzkiego parlamentu, poparła projekt znoszący mechanizm „triple lock”, który określa zasady udziału żołnierzy w misjach zagranicznych. Dotychczas wysłanie za granicę kontyngentu liczącego ponad 12 tys. osób wymagało zgody rządu, parlamentu i Rady Bezpieczeństwa ONZ, a tym samym także Rosji i Chin. – Żaden inny kraj na świecie nie ma takiego mechanizmu. Żaden inny kraj nie pozwala, by inne państwo lub światowe mocarstwo decydowało za niego – mówiła tuż przed głosowaniem minister obrony Helen McEntee. Nowe przepisy czekają jeszcze na zgodę Senatu i podpis prezydenta. Jeśli wejdą w życie, o wysłaniu żołnierzy za granicę będzie decydować rząd, a Dáil będzie zatwierdzać kontyngenty liczące więcej niż 50 żołnierzy. Państwa NATO z niepokojem przyglądają się tej luce w systemie bezpieczeństwa. Frustrację wzbudza zwłaszcza to, że choć Irlandia zarabia miliardy na podatkach od usług cyfrowych świadczonych w całej Europie, odpowiedzialność za ochronę infrastruktury, na której zbudowała swoje bogactwo, przerzuca na innych. W 2022 r. ówczesna wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. cyfrowych Margrethe Vestager nazwała Irlandię „słabym ogniwem” w unijnej obronie. Gdy w 2025 r. prezydent Irlandii Michael D. Higgins skrytykował NATO za „wojenny stan umysłu” i uleganie „militaryzmowi”, na wschodniej flance zawrzało. Były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves wypomniał Irlandczykom, że oskarżają innych o militarne zapędy, a sami ukrywają się za plecami Wielkiej Brytanii i floty Sojuszu. – Czy oni mają jakąkolwiek samorefleksję? Zastanowili się nad tym, czy w ogóle wypada im się wypowiadać, skoro sami są beneficjentami bezpieczeństwa domyślnie zapewnianego im przez NATO? – pytał estoński polityk.
Więcej w: Między big techami a Rosją. Irlandia wystawia bezpieczeństwo Europy na próbę (dostęp płatny)
Puls Biznesu :Kawa jak Netflix. Sklepy coraz więcej zarabiają na sprzedaży subskrypcyjnej
Na subskrypcje wydajemy już średnio około 300 zł miesięcznie, a obok muzyki i seriali zamawiamy też kawę, karmę dla zwierząt i kosmetyki. Sprzedaż na abonament potrafi obecnie przynosić sklepom nawet ponad jedną trzecią przychodów.
Więcej w: Kawa jak Netflix. Sklepy coraz więcej zarabiają na sprzedaży subskrypcyjnej (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Musk traci miliardy, Asbis z rekordem, a w Polsce rusza budowa fabryki rakiet
Czeski miliarder Michal Strnad i Rafał Brzoska zwiększają zaangażowanie w budowę warszawskiego wieżowca Roma Tower, którego apartamenty mogą ustanowić nowe rekordy cenowe na rynku nieruchomości. Tymczasem w Gorzowie Wielkopolskim ruszyła budowa wartej 2 mld zł fabryki rakiet, a Asbis pochwalił się rekordowymi wynikami finansowymi, napędzanymi przede wszystkim sprzedażą serwerów AI. W październiku kolejne duże firmy zapowiedziały tysiące zwolnień, a Elon Musk odczuł skutki politycznego trzęsienia ziemi w Teksasie. To tylko część najważniejszych informacji dnia. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał spółkę R4E, przedsiębiorcę Pawła Gila oraz dwie osoby zarządzające firmą za oferowanie usług publikowania nieautentycznych recenzji. Łączna wysokość sankcji przekracza 220 tys. zł. Asbis zarabia na boomie AI. Zysk netto wzrósł ponad czterokrotnie Dystrybutor IT osiągnął w III kwartale 2026 r. 51,6 mln USD zysku netto, o 339 proc. więcej niż rok wcześniej, przy przychodach wynoszących 2,186 mld dol.. Największym motorem wzrostu była sprzedaż serwerów AI, która przekroczyła 1,18 mld dol. i była ponad sześciokrotnie wyższa niż przed rokiem.
Więcej w: Musk traci miliardy, Asbis z rekordem, a w Polsce rusza budowa fabryki rakiet (dostęp płatny)
Parkiet: Wyprzedaż firm technologicznych po wyborach w USA
Amerykański Nasdaq podczas czwartkowej sesji zszedł na nowe dołki, a to otwiera przed nim perspektywę dalszych spadków. Podaż objęła przede wszystkim spółki związane z AI. Po wyborach w USA zmieniło się też nastawienie do firm Elona Muska.
Więcej w: Wyprzedaż firm technologicznych po wyborach w USA (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: AI zmienia zasady gry w rekrutacji
Serwisy pracy, które zmagały się dotąd z konkurencją portali społecznościowych, zyskały nowego rywala – wyszukiwanie z AI. Część ekspertów wieszczy, że może to podkopać biznes portali rekrutacyjnych, jeśli nie odpowiedzą na agentów AI. LinkedIn, Pracuj.pl, Go Work, OLX Praca i Jooble tworzą od kilku lat pierwszą piątkę najbardziej popularnych portali pracy w Polsce – wynika z udostępnionych „Rzeczpospolitej” wyników badań Mediapanel Gemius/PBI za wrzesień w latach 2024-2026. Amerykański LinkedIn, który wystartował w 2003 r. jako biznesowy serwis społecznościowy ułatwiający profesjonalne kontakty (lecz szybko zaczął rozwijać także usługi rekrutacji), jeszcze wiosną 2019 i 2020 r. przegrywał z czołowymi portalami pracy, w tym z Pracuj.pl czy OLX Praca. Jak jednak zaznacza Anna Miotk, dyrektor ds. komunikacji w PBI, dostępne dane pokazują, że od końca 2021 r. LinkedIn jest u nas na szczycie rankingu serwisów w kategorii praca, chociaż jego główni rywale też mają miliony użytkowników. Tegoroczne badanie agencji zatrudnienia Gi Group pokazało, że to portale rekrutacyjne pozostają w Polsce najważniejszym źródłem ofert pracy. Ankietowani pracownicy wskazywali je znacznie częściej (ponad 55 proc.) niż serwisy społecznościowe takie jak LinkedIn czy Facebook (29 proc.), których silnym atutem jest dotarcie do tzw. biernych kandydatów.
Więcej w: AI zmienia zasady gry w rekrutacji (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: AI rekrutuje pracowników. Co jest zabronione?
Objęcie zastosowania AI zakazem oznacza, że jest ono niedopuszczalne bez względu na to, czy zapewniono nadzór człowieka. Sztuczna inteligencja znajduje zastosowanie w różnych obszarach działalności przedsiębiorstwa, w tym w dziale HR, m.in. podczas rekrutacji pracowników. Nie wszystkie jej zastosowania są jednak dozwolone.
Więcej w: AI rekrutuje pracowników. Co jest zabronione? (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Fuzje i przejęcia w branży dual-use. Na co uważać przy badaniu spółki?
Technologie podwójnego zastosowania przyciągają inwestorów, ale wymagają szczególnej ostrożności. O powodzeniu transakcji mogą przesądzić koncesje, zezwolenia, compliance i nowe regulacje FDI. Wraz z dynamicznie zmieniającą się sytuacją geopolityczną światowe gospodarki coraz wyraźniej obierają kurs na rozwój sektora obronnego. Takie przewartościowanie potrzeb produkcyjnych spotyka się ze społeczną aprobatą, a przemysł zbrojeniowy cieszy się zainteresowaniem nie tylko przedsiębiorstw państwowych, ale i podmiotów prywatnych, w tym funduszy private equity. W dzisiejszej rzeczywistości sektor obronny to nie tylko ciężki i wyspecjalizowany przemysł, ale także wytwarzanie i obrót produktami, które mogą być stosowane zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych (tzw. produkty podwójnego zastosowania, czyli dual-use). Dla inwestorów branżowych i kapitałowych ten pozornie niewojskowy charakter produktów dual-use obniża próg wejścia do sektora obronnego. Jednocześnie państwa, dostrzegając strategiczną rolę sektora, oferują programy pomocowe w tym obszarze, zachęcając przedsiębiorców do zwrócenia uwagi na ten aspekt lokalnej gospodarki. Produkcja zbrojeniowa, poza obwarowaniami regulacyjnymi, zarezerwowana jest de facto dla inwestorów ustabilizowanych finansowo i organizacyjnie, którzy są w stanie ponosić znaczne nakłady finansowe, produkując wyspecjalizowany sprzęt zaprojektowany pod konkretne potrzeby danego klienta.
Więcej w: Fuzje i przejęcia w branży dual-use. Na co uważać przy badaniu spółki? (dostęp płatny)