Przeklęte szóstki Netii

Zmiany strategii w Netii na razie nie będzie – modernizacja sieci, to ciągle największe wyzwanie dla konkurenta Orange. Dość istotnym modyfikacjom ulegnie natomiast projekt Local Netia, który był oczkiem w głowie poprzedniego prezesa zarządu. Operator będzie szukał kilku partnerów, ale nie do obsługi klientów w dużych ośrodkach, a raczej w małych miejscowościach.

Kierownictwo Netii na konferencji. Od lewej: Aster Papazyan, szef dywizji B2B, Tomasz Dakowski, szef dywizji B2C, Katarzyna Iwuć p.o. prezesa zarządu i dyrektor finansów oraz Stefan Radzimiński, członek zarządu.
(źr.TELKO.in)

666,6 tys. – to liczba usług szerokopasmowych, z których na koniec pierwszego półrocza korzystali klienci Netii. Nie jest to wynik, który może zadowolić operatora. Oznacza to, że w ciągu roku Netia straciła w tym segmencie 8 proc. klientów, a przez kwartał 2 proc. (spadek o 14,7 tys. usług w porównaniu kwartalnym).

Operator od kilku lat tłumaczy, że broniąc marży brutto koncentruje się bardziej na usługach oferowanych we własnej sieci i na usługach pakietowych, niż na usługach oferowanych w oparciu o dostęp regulowany, czy na nominalnej liczbie usług ogółem. Jednak zarząd firmy w raporcie musiał przyznać, że za pierwsze sześć miesięcy 2017 r. (w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego) Netia odnotowała też spadek liczby usług szerokopasmowych we własnej sieci przy równoczesnym spadku netto dla tych usług oferowanych na dostępie regulowanym (BSA, LLU).

Nie jest więc specjalnym pocieszeniem, że na 30 czerwca 2017 r. usługi szerokopasmowe dla 62 proc. klientów świadczone były poprzez własną sieć dostępową Netii w porównaniu do 58 proc. rok wcześniej.

Na koniec pierwszego półrocza operator świadczył 2 048 tys. usług czyli o 42 tys., mniej niż kwartał wcześniej, przy czym 20 tys. stracił we własnej sieci. Jak jednak tłumaczy zarząd, te straty dotyczą głównie usług na starej infrastrukturze miedzianej, gdzie operator nie może konkurować dużymi przepływnościami internetowymi.

Tomasz Szopa, poprzedni prezes firmy, który na początku czerwca zrezygnował ze stanowiska, mocno liczył, że efektywność sprzedaży (m.in. usług szerokopasmowych) i wyniki finansowe poprawi program Local Netia. Według jego założeń, operator na szeroką skalę miał oprzeć sprzedaż, obsługę klienta oraz utrzymanie sieci na głębokiej współpracy z lokalnymi partnerami. Operator, zgodnie z zasięgiem swojej sieci, podzielił kraj na 19 regionów, które miały zostać objęte nowym modelem współpracy i w ubiegłym roku ogłosił nabór na firmy zainteresowana taką kooperacją. Na dwóch z tych obszarów (Opole, Białystok), prowadzony był pilotaż – jak zapewniał poprzedni zarząd: bardzo udany.

Tomasz Dakowski, szef dywizji B2C zapowiedział, że będzie kontynuował projekt Local Netia, ale zostanie on zmodyfikowany (okrojony).

Największe i średnie regiony, czyli te strategiczne, będziemy obsługiwać sami. Zewnętrzni partnerzy wesprą nas raczej w małych ośrodkach, tj. tam, gdzie taki partner może uzyskać synergie i podnieść efektywność – mówił Tomasz Dakowski. Zapowiedział, że takich regionów, które zostaną przekazane zewnętrznym partnerom będzie 8-9.

– Gdzie i kiedy to nastąpi będziemy komunikować – mówił Tomasz Dakowski.

Netia jednocześnie kontynuuje działania zmierzające do cyfryzacji swoich systemów w ramach programu Digital Netia. Zarząd podkreślił, że docelowym założeniem jest, by klient mógł wszystkie usługi zamówić w internecie. Dlatego też klientom zostaną udostępnione nowe serwisy obsługowe. Jako pierwsi będą mogli korzystać z nich klienci biznesowi (testowo– jeśli wszystko pójdzie dobrze – może już pod koniec roku), a w przyszłym roku – indywidualni.

Dziś statystyczny klient Netii korzysta średnio z 1,6 usług operatora i płaci średnio 56 zł miesięcznie (ARPU). Tomasz Dakowski mówi, że zarząd podjął działania handlowe, by ten pierwszy wskaźnik zwiększyć. Mocno koncentruje się także na budowie sieci i pozyskiwaniu klientów w nowopowstających budynkach. Taka sprzedaż ma  być receptą na to, by ARPU operatora nie spadało.

– Efekty powinny być widoczne już w trzecim kwartale – zapowiada.

Generalnie ostatnie miesiące nie były zbyt udane dla Netii. Przychody operatora  za pierwsze półrocze tego roku wyniosły 725,7 mln zł, co oznacza spadek o 7 proc. w stosunku do roku 2016. Tąpnięcie było przede wszystkim związane z niższą liczbą sprzedanych usług, w tym głównie opartych o dostęp regulowany w obszarze B2C oraz z utrzymującą się presją cenową na usługi głosowe. Jako pozytywny trend Netia wskazuje sukcesywne zwiększanie liczby usług internetu szerokopasmowego świadczonych na sieciach NGA (wzrost o 24 proc. w stosunku rocznym).

REKLAMA