Centra danych szybko wyrastają na kluczowy element bezpieczeństwa cyfrowego i gospodarczego państwa. – Gospodarka cyfrowa jest dzisiaj kołem zamachowym wszystkich gałęzi gospodarki. Jeżeli nie będziemy posiadali tej infrastruktury w Polsce, sami pozbawimy się przewag konkurencyjnych, bo te dane będą musiały być ulokowane za granicami – podkreśla Krystian Pypłacz z Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA, Polish Data Center Association) w rozmowie z agencją Newseria. Obecnie krajowa moc centrów danych wynosi niespełna 250 MW, ale według planów Polskich Sieci Energetycznych (PSE) ma wzrosnąć do ponad 3 GW w 2036 r. i 5 GW w 2040 r.
Branża centrów danych już dziś generuje istotne efekty gospodarcze: w 2025 r. wygenerowała 10,6 mld zł wartości dodanej brutto, 4,3 mld zł wpływów fiskalnych oraz utrzymanie 41 tys. miejsc pracy w całej gospodarce.
Jednocześnie rośnie znaczenie suwerenności danych. Rozbudowę infrastruktury obliczeniowej zakłada także przedstawiony w czerwcu 2026 r. projekt unijnego Cloud and AI Development Act (CADA). Jego celem jest co najmniej trzykrotne zwiększenie mocy centrów danych w Unii Europejskiej w ciągu pięciu–siedmiu lat i osiągnięcie do 2035 r. poziomu odpowiadającego potrzebom europejskich firm i administracji publicznej. Obecnie ponad 70 proc. europejskiego rynku usług chmurowych kontrolują trzej dostawcy spoza UE. Komisja wskazuje, że taka zależność wiąże się m.in. z ryzykiem podlegania przez dostawców przepisom państw trzecich dotyczącym dostępu do danych oraz zakłócenia świadczenia usług.
Komisja Europejska w ramach Cloud Sovereignty Framework ocenia dostawców według 48 kryteriów, obejmujących m.in. jurysdykcję, bezpieczeństwo, kontrolę nad AI i łańcuch dostaw. Te zasady zastosowano w przetargu na usługi chmurowe dla instytucji UE o wartości 180 mln euro.
Według wyliczeń Polskiego Instytutu Ekonomicznego centra danych mogą w 2036 r. odpowiadać za ok. 7 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną, a w 2040 r. już za 11 proc. Rosnący popyt ze strony takich odbiorców został uwzględniony w planach rozwoju krajowej sieci przesyłowej.
Według PSE sektor może zużywać 17,4 TWh w 2036 r. i 29,4 TWh w 2040 r. Jednocześnie data center mogą wspierać stabilność systemu.
– Data center może znakomicie współpracować z sektorem energetycznym i go wspierać. Z jednej strony w ciepłe, gorące dni, gdy mamy nadmiar energii z odnawialnych źródeł energii, data center jest znakomitym odbiorcą tej energii, gdyż pobiera energię w sposób stały. Z drugiej strony, gdy sieć jest niewydolna, data center może odłączyć się od sieci i w ten sposób zrobić przestrzeń dla innych odbiorców – ocenia ekspert PLDCA.
PSE planują do 2036 r. budowę 4960 km nowych linii 400 kV oraz modernizację 1613 km istniejących, inwestując 68,2 mld zł.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) w 2025 r. globalne zużycie energii elektrycznej przez centra danych wzrosło o 17 proc., a przez centra danych ukierunkowane na AI – o 50 proc. W scenariuszu bazowym MAE zużycie całego sektora ma wzrosnąć z 485 TWh w 2025 roku do ok. 950 TWh w 2030 roku i ponad 1200 TWh w 2035 roku. W przypadku centrów danych związanych z AI między 2025 a 2030 rokiem prognozowany jest trzykrotny wzrost zużycia energii. Według prognoz MAE z 2025 r. większość dodatkowego zapotrzebowania w Europie mają pokryć OZE i energetyka jądrowa, a ich łączny udział w energii dostarczanej centrom danych ma wzrosnąć do 85 proc. w 2030 r.
Transformacja cyfrowa i energetyczna coraz mocniej się zazębiają. Według PLDCA, 87 proc. centrów danych ma już zakontraktowaną zieloną energię, wspierając rozwój niskoemisyjnej energetyki.