Tajwan aktywował zapasowe systemy łączności dla jednej ze swoich najbardziej wysuniętych placówek – wyspy Dongyin – po uszkodzeniu podmorskiego kabla telekomunikacyjnego. Do awarii doszło najprawdopodobniej wskutek przesunięcia wraku statku przez złe warunki pogodowe – podała agencja Reuters.
Uszkodzony kabel łączył Dongyin z wyspą Beigan w archipelagu Matsu, położonym blisko wybrzeży Chin. W odpowiedzi tajwańskie Ministerstwo Cyfryzacji uruchomiło system zapasowy oparty na łączności mikrofalowej, który przejął obsługę usług głosowych i transmisji danych. Dzięki temu telefonia komórkowa i dostęp do internetu na wyspie funkcjonują normalnie, choć część usług – zwłaszcza telewizja kablowa – pozostaje niedostępna, a jakość połączeń internetowych może być chwilowo obniżona.
Dongyin, zamieszkana przez ok. 1,5 tys. osób, ma znaczenie strategiczne ze względu na swoje położenie w północnej części Cieśniny Tajwańskiej i obecność wojska. Wyspa nie posiada lotniska i jest uzależniona od transportu promowego.
Naprawa kabla, za którą odpowiada operator Chunghwa Telecom, ma potrwać do końca lipca, o ile pozwolą na to warunki pogodowe.
Podatność infrastruktury kabli podmorskich łączących Tajwan z jego wyspami od dawna budzi obawy władz w Tajpej. W 2023 r. doszło do przerwania dwóch kabli obsługujących archipelag Matsu, co spowodowało całkowite odcięcie internetu. Wówczas wskazywano na udział chińskich jednostek, choć nie potwierdzono celowego działania.
W odpowiedzi Tajwan rozwija systemy zwiększające odporność łączności, m.in. testując wykorzystanie satelitów na niskiej orbicie (LEO) dla odległych regionów – także w kontekście potencjalnego konfliktu z Chinami.