Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało w tym tygodniu wyniki konsultacji projektu rozporządzenie w sprawie przedstawiania danych dotyczących działalności telekomunikacyjnej. To akt wykonawczy do Prawa komunikacji elektronicznej, który ma określić zestaw danych, jakie przedsiębiorcy będą przekazywać w ramach corocznej sprawozdawczości z działalności telekomunikacyjnej.
Dosyć zgodnym jednak zdaniem operatorów, regulacja jest zbyt ogólnikowa i w zasadzie pozwala Prezesowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej na (w pewnym stopniu) dowolne określanie wymogów poprzez konstruowania definicji w formularzach sprawozdawczych, które nie są częścią rozporządzenia, i które mogą ulegać corocznym zmianom.
‒ (…) Projektowane rozporządzenie bardzo niedokładnie i zbyt ogólnie określa zakres raportowanych danych. Z tego względu nie jest jasne, jakie informacje trzeba będzie przekazywać do UKE zarówno co do ich zakresu jak i sposobu zagregowania. Prawdziwy zakres przekazywanych danych Izba pozna dopiero po opracowaniu przez UKE szablonu wniosku raportowego. Co więcej, zachodzi obawa, że z powodu zbyt dużej ogólności zakresu raportowania w projektowanym rozporządzeniu, będzie możliwe zmieniane co roku zakresu żądanych danych bez zmiany przepisów czy konsultacji tych zmian z rynkiem telekomunikacyjnym ‒ czytamy w stanowisku Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej.
Taką samą uwagę można znaleźć jednak w opiniach także innych izb branżowych (w konsultacjach wzięło udział siedem takich organizacji).
Uwag do projektu rozporządzenia jest oczywiście więcej. Niektóre izby są stanowczo przeciwne wymogom danych o zatrudnieniu. Mediakom wskazuje, że szczegółowe informacje w tej sprawie każdy przedsiębiorca przekazuje do ZUS i GUS, a więc powinny być dostępne dla organów państwa.
Ciekawostką może być, że w niektórych stanowiskach krytykowane jest jako nadmiarowe żądanie podania adresu e-mail i numeru telefonu do kontaktu.
Zgodnie z intencją ministerstwa projektowane rozporządzenie ma wejść w życie z dniem 1 kwietnia br.