REKLAMA

Rzeczniczka generalna TSUE: Kraje UE mogą nakładać zakazy na DWR, operatorzy bez odszkodowań

Unijne działania na rzecz eliminacji Huawei z europejskich sieci 5G otrzymały istotne wsparcie prawne. Rzeczniczka generalna Trybunału Sprawiedliwości UE, Tamara Ćapeta, uznała, że Unia może ustanawiać zasady blokujące operatorom korzystanie z „dostawców wysokiego ryzyka” (DWR), a "państwa członkowskie mogą wykluczyć sprzęt i oprogramowanie z infrastruktury telekomunikacyjnej 2G-4G i 5G na podstawie tego, że producent tego sprzętu stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego". W swojej opinii prawniczka orzekła, że organy bezpieczeństwa narodowego mogą stosować się do wytycznych UE, nakładając zakazy na Huawei.

W opinii podkreślono również, że operatorzy nie muszą otrzymywać odszkodowań za wymianę sprzętu Huawei, chyba że ciężar finansowy okaże się „nieproporcjonalnie wysoki”.

 W swojej opinii rzeczniczka generalna Tamara Ćapeta zaproponowała, aby Trybunał uznał, że państwa członkowskie mogą co do zasady wykluczyć sprzęt i oprogramowanie ze swojej infrastruktury telekomunikacyjnej na podstawie tego, że producent tego sprzętu stanowi zagrożenie dla ich bezpieczeństwa narodowego – informuje Trybunał Sprawiedliwości.

Zastrzegła przy tym, że  każda decyzja podjęta ze względów bezpieczeństwa narodowego musi podlegać kontroli sądowej, w tym w odniesieniu do jej proporcjonalności. Chociaż ocena ryzyka może być inna w przypadku producentów sprzętu z państw trzecich niż w przypadku producentów tego samego sprzętu z Unii, decyzja taka nie może opierać się na ogólnym podejrzeniu. Musi natomiast obejmować konkretną ocenę wykorzystania zamierzonego sprzętu i związanego z tym ryzyka.

Opinia TSUE to wyraźny sygnał, że telekomy będą miały trudniejsze zadanie. Branża od lat przekonuje, że masowa wymiana komponentów infrastruktury to kosztowny i ryzykowny dla stabilności sieci krok.

W ocenie komentującego sprawę Politico" orzeczenie to cios dla europejskich gigantów telekomunikacyjnych, którzy sprzeciwili się zakazowi uwzględniania sprzętu chińskiego Huawei w  zamówieniach publicznych na sieci 5G i przekonywali  urzędników UE, że masowe zakazy są „aktem samookaleczenia”.

Komisja Europejska od miesięcy naciska na państwa członkowskie, by szybciej eliminowały chińskich dostawców z infrastruktury krytycznej. Dobrowolne działania uznano za niewystarczające, dlatego w styczniu KE zaproponowała wiążące przepisy dotyczące dostawców wysokiego ryzyka.

Według wcześniejszych szacunków Komisji, wycofanie sprzętu Huawei i ZTE może kosztować operatorów 3,4–4,3 mld euro rocznie przez trzy lata.

Postępowanie przed TSUE rozpoczęło się po skardze estońskiego operatora Elisa, który domaga się odszkodowania za wymianę sprzętu Huawei oraz kwestionuje kompetencje UE do narzucania ograniczeń wobec chińskich dostawców. Firma wskazuje, że większość sprzętu w sieci już zastąpiła urządzeniami Nokii.

Ostateczny wyrok Trybunału spodziewany jest jeszcze w tym roku. Jeśli podtrzyma opinię rzecznika generalnego, Bruksela otrzyma silny mandat do dalszego zaostrzania polityki wobec Huawei w całej Unii.