REKLAMA

Rzeczpospolita: Jak trwoga, to do telekomów

Obawy, że sztuczna inteligencja wyeliminuje z gry szereg firm i sektorów gospodarki, to główna przyczyna wzrostu notowań akcji operatorów telekomunikacyjnych w Europie, w tym także w Polsce – oceniają analitycy.

Indeks największych firm telekomunikacyjnych wywodzących się z Europy Zachodniej – Stoxx Europe 600 Telecommunications – zyskał od początku tego roku do ponad 17 proc. To efekt wzrostu zainteresowania akcjami takich firm, jak największy niemiecki dostawca łączności komórkowej i przewodowej – Deutsche Telekom (kurs urósł w br. o ponad 18 proc., a wartość wszystkich akcji przekroczyła 160 mld euro), francuski Orange (plus 20 proc., kapitalizacja ponad 42 mld euro), brytyjski Vodafone (+14 proc., 26 mld funtów), holenderski KPN (plus 17 proc., 17,5 mld euro), szwajcarski Swisscom (21 proc., 37 mld franków szwajcarskich), czy hiszpańska Telefónica (6 proc.). W górę poszły także notowania dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej: Ericssona (+11 proc.), czy Nokii (8 proc.). Efekty tego rajdu widać także na polskiej giełdzie.

Rajd na akcjach telekomów w Europie zaczął się 21 stycznia, kiedy Donald Trump ogłosił, że jednak nie nałoży ceł odwetowych na UE, bo porozumiał się ws. Grenlandii. Dzień potem francuscy operatorzy Orange, Bouygues Telecom i Free przyznali, że starają się o przejęcie części Grupy Altice.

Więcej w: Rynki kapitałowe. Jak trwoga, to do telekomów (dostęp płatny)

PATRONAT