REKLAMA

Satelitarny internet szerokopasmowy osiąga punkt zwrotny

Globalny rynek satelitarnego dostępu szerokopasmowego wchodzi w fazę dynamicznego wzrostu, napędzanego przez rozwój megakonstelacji na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO) oraz rosnące zapotrzebowanie na niezależną infrastrukturę łączności. Z danych z raportu ABI Research Satellite Communications Broadband Subscriptions & Terminals wynika, że liczba aktywnych subskrypcji osiągnęła na koniec 2025 r. 11,8 mln, a do 2035 r. ma wzrosnąć do ponad 43 mln.

Za większość rynku odpowiada obecnie SpaceX, którego system Starlink skupia ok. 76 proc. wszystkich użytkowników. Jednak konkurencja szybko rośnie – swoje sieci rozwijają m.in. Amazon (projekt Kuiper), Eutelsat OneWeb czy SES.

Według analityków ABI Research, 2025 r. był punktem zwrotnym dla branży. Rozpoczęcie operacyjnych wdrożeń przez Amazon Kuiper oraz przyspieszenie chińskich projektów megakonstelacji zwiększyły presję konkurencyjną i przyczyniły się do dalszej komercjalizacji rynku.

Zmiany nie dotyczą wyłącznie liczby satelitów. Postęp technologiczny w zakresie układów scalonych i terminali użytkownika oraz bardziej elastyczne modele usług sprawiają, że satelitarny internet staje się coraz bardziej dostępny cenowo. To otwiera rynek zarówno dla nowych użytkowników, jak i dla firm modernizujących dotychczasowe rozwiązania łączności.

Coraz większe znaczenie mają też segmenty o wysokiej wartości, takie jak transport morski i lotniczy, sektor przedsiębiorstw oraz administracja publiczna. W tych obszarach wciąż istnieją luki w dostępie do łączności, a jednocześnie wysoka jest skłonność do inwestycji w niezawodne rozwiązania.

Eksperci podkreślają, że satelitarna łączność zaczyna być traktowana jako dodatkowa, strategiczna warstwa infrastruktury – zwiększająca odporność operacyjną i wspierająca krytyczne zastosowania biznesowe. W najbliższych latach o sukcesie operatorów zdecyduje zdolność do skalowania dystrybucji terminali oraz obniżania kosztów dla użytkowników końcowych.