Unia Europejska coraz mocniej stawia na „cyfrową suwerenność”, jednak w Brukseli trwa spór o to, jak daleko powinny sięgać działania ograniczające wpływy amerykańskich gigantów technologicznych. Stawką są m.in. przyszłe zasady przydziału widma dla satelitarnych usług mobilnych oraz dostęp do europejskich kontraktów chmurowych.
Jak informuje Reuters, część unijnych decydentów opowiada się za wyraźnym uprzywilejowaniem europejskich firm technologicznych. Zwolennikiem takiego podejścia jest m.in. komisarz ds. przemysłu Stéphane Séjourné, a także komisarz ds. obrony Andrius Kubilius, który argumentuje, że kwestie wojskowe i bezpieczeństwa wymagają preferencji dla lokalnych dostawców.
Przeciwna całkowitemu zamykaniu rynku ma być natomiast unijna komisarz ds. technologii Henna Virkkunen. Jej podejście zakłada stosowanie tych samych zasad wobec wszystkich uczestników rynku – niezależnie od kraju pochodzenia – zamiast administracyjnego wykluczania podmiotów spoza Europy. Według źródeł Reutersa to właśnie ta bardziej umiarkowana koncepcja może ostatecznie przeważyć.
Spór ma praktyczny wymiar. Reuters podał wcześniej, że Bruksela prawdopodobnie pozostawi furtkę dla takich graczy jak Starlink Elona Muska czy satelitarny biznes Amazona przy przyszłorocznym rozdysponowaniu częstotliwości dla usług satelitarnych. Większość zasobów ma jednak trafić do europejskich firm.
Równolegle Komisja Europejska przygotowuje ustawę „Cloud and AI Development Act”, której publikację zaplanowano na 3 czerwca. Projekt był już wielokrotnie opóźniany z powodu sporów wewnętrznych. Według informacji Reutersa, nowe regulacje mają ograniczyć – choć nie całkowicie zablokować – dostęp firm, takich jak Amazon, Microsoft i Google do części rynku chmurowego UE, zwłaszcza przy wrażliwych zamówieniach publicznych.
Dyskusja wpisuje się w szerszy problem konkurencyjności Europy. Eksperci wskazują, że kontynent pozostaje w tyle za USA i Chinami w zakresie usług cyfrowych oraz infrastruktury. Według Alby Ribery Martínez ze Stanford Computational Antitrust Project, luka inwestycyjna względem Stanów Zjednoczonych sięga nawet 1 bln euro.
Znaczenie ma także rynek satelitarny. Już dziś wykorzystywane przez amerykańskich operatorów pasmo 2 GHz ma strategiczne znaczenie dla zastosowań komercyjnych i wojskowych. Zmiana zasad jego przydziału mogłaby ułatwić wejście europejskim graczom, takim jak OVHCloud czy Deutsche Telekom, jednocześnie ograniczając ekspansję Starlinka w Europie.
Organizacja lobbingowa CCIA, reprezentująca m.in. Amazon, Google, Meta i EchoStar, ostrzega jednak, że nadmierne preferencje dla lokalnych podmiotów mogą przekształcić unijną politykę cyfrową w protekcjonizm ograniczający konkurencję i wybór dla użytkowników.