REKLAMA

Światłowodowy skok

Aby osiągnąć cel, jakim jest ostateczna likwidacja białych plam w dostępie do internetu szerokopasmowego, instytucje w to zaangażowane, takie jak UKE, czy CPPC, muszą się bardziej przyłożyć niż przy realizacji obecnego działania 1.1 POPC.

Kiedy blisko sześć lat temu, w lutym 2015 r. w Warszawie, odbywała się konferencja FTTH Council dotycząca rozwoju infrastruktury szerokopasmowej na świecie, przed jej rozpoczęciem ukazał się raport na temat dostępności łączy FTTx w Polsce. Wynikało z niego, że łączna liczba użytkowników technologii FTTH i FTTB w naszym kraju na koniec 2014 r. sięgnęła 97 tys., co stanowiło zaledwie 0,65 proc. wszystkich gospodarstw domowych. W ciągu tamtego roku przybyło w Polsce w sumie 20 tys. użytkowników takich łączy.

Warto to zestawić z liczbą 5 mln gospodarstw domowych objętych zasięgiem sieci FTTH Orange Polska, którą to liczbę osiągnął operator na początku tego roku. Choć dzisiaj często narzekamy – i czasami ma to uzasadnienie – na tempo inwestycji szerokopasmowych w kraju, to jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż 5-6 lat temu. Oczywiście, nie tylko Orange buduje sieć FTTH w naszym kraju i wcale nie był pionierem, jednak trudno zaprzeczyć, że to właśnie on ruszył najszerszym frontem inwestycyjnym. 

Drugą zasługą Orange jest spopularyzowanie pojęcia „światłowód” dzięki reklamom, w których akcentował wyższości tej technologii nad DOCSIS w sieciach telewizji kablowej. Jeszcze kilka lat temu wielu operatorów, mówiąc o swoich inwestycjach, lubiło powtarzać dowcip o klientach, którzy uważają, że nie trzeba im żadnego światłowodu, bo przecież już mają światło i wodę... Teraz już się takich dowcipów nie opowiada, a mieszkańcy białych plam sami nękają operatorów i urzędników pytaniami, kiedy ten światłowód się u nich pojawi.

Choć światłowód już nie jest dobrem rzadkim, jak sześć lat temu, nie powinno to nas wprawiać w samozadowolenie. Warto pamiętać, że do dziś Polska nie spełniła celów Agendy Cyfrowej 2020, która zakładała, że na koniec minionego roku 100 proc. obywateli będzie mieć dostęp do szerokopasmowego internetu 30 Mb/s, a 50 proc. do internetu co najmniej  100 Mb/s. Że tego nie uda się osiągnąć, tak naprawdę było jasne już 5 lat temu. W Polsce zbyt duży odsetek populacji mieszka w obszarach wiejskich i słabo zaludnionych, by ten cel mógł być realny, gdy go ogłaszano.

Oczywiście, wciąż nie jest tak, że światłowód jest dostępny choćby w każdym budynku największych miast. Nie dalej jak wczoraj, jeden z czytelników TELKO.in zamieszkały w jednej z dużych aglomeracji, relacjonował nam w e-mailu, jak przypatrywał się inwestycji POPC w sąsiadujących blokach. On sam mieszka w domu jednorodzinnym i inwestycje go nie objęła, choć – jak zapewnia – skrzynka telekomunikacyjna operatora stoi o 100 m od jego domu – po tej samej stronie ulicy.

Rząd jednak obstaje przy ambitnym planie, by w ciągu 3-4 lat zapewnić szerokopasmowe łącze do wszystkich w budynków w Polsce. Minister Marek Zagórski podał ostatnio, że jest jeszcze  2,8 mln budynków mieszkalnych, co się przekłada na 3,8 mln gospodarstw domowych, bez dostępu do stałego łącza. Teoretycznie jest to więc cel do osiągnięcia. Tym bardziej, że środków finansowych powinno być sporo. Na kontynuację POPC przewidywane jest 2 mld euro. Z Funduszu Odbudowy na cyfryzację w najbliższych latach ma przypaść około 20 mld zł. Do tego dochodzi Fundusz Szerokopasmowy (około 130 mln zł rocznych wpłat).

Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie kwoty przypadną na dofinansowanie budowy sieci szerokopasmowych, a jakie na inne cele. Nie wiadomo też na jakich zasadach będą rozdzielane te fundusze. Wstępny plan jest taki, że środki POPC będą kierowane na szare plamy (gdzie są dostępne usługi internetowe o przepływności 30 Mb/s, ale nie ma tam możliwości korzystania z łączy 100 Mb/s i szybszych), a Fundusz Odbudowy na białe plamy. W inwestycje z Funduszu Szerokopasmowego mają się natomiast włączyć samorządy, by pomóc identyfikować białe plamy, co jest dzisiaj jednym z głównych problemów, takich projektów jak 1.1 POPC.

Rację ma minister Zagórski, kiedy mówi, że zamazywanie kolejnych internetowych białych plam jest coraz trudniejsze i kosztowniejsze. Dlatego też, aby osiągnąć cel, jakim jest ich ostateczna likwidacja, instytucje w to zaangażowane, takie jak Urząd Komunikacji Elektronicznej czy Centrum Projektów Polska Cyfrowa muszą się do tego zadania bardziej przyłożyć niż to ma  miejsce w obecnym działaniu 1.1 POPC. Zadanie będzie bowiem trudniejsze.

Piątkowe komentarze TELKO.in mają charakter publicystyki – subiektywnych felietonów, stanowiących wyraz osobistych przekonań i opinii autorów. Różnią się pod tym względem od Artykułów oraz Informacji.