In-house’owe rozwiązania często są skuteczniejsze w ochronie sieci telekomunikacyjnej przed cyberzagrożeniami ‒ uważa Przemysław Dęba, dyrektor cyberbezpieczeństwa w Orange Polska. Wynika to ze specyfiki lokalnych zagrożeń, które niekoniecznie są identyczne z tym, co się dzieje na świecie do czego muszą się dopasować dostawcy globalnych rozwiązań. Filtrowanie cyberzagrożeń na poziomie sieci, to nie tylko oszczędzanie technicznych zasobów operatora, ale ‒ i to przede wszystkim ‒ szansa na wyższą jakość usług abonenckich. Aczkolwiek na horyzoncie widać trendy, które mogą odebrać telekomom wszelką sprawczość w tym zakresie.