Thorium Space i Creotech Instruments, dwie spółki związane z sektorem kosmicznym, podpisały umowę o współpracy technologicznej i biznesowej w obszarze nowoczesnych systemów komunikacji satelitarnej. Porozumienie obejmuje m.in. wspólny rozwój technologii i produktów oraz oferowanie kompleksowych systemów satelitarnych dla klientów komercyjnych, instytucjonalnych i sektora obronnego. Chcą m.in. postawić na rynek telekomunikacyjny i za kilka lat mieć wspólne rozwiązanie dla orbity niskiej – LEO (Low-Earth Orbit).
– Uważamy, że zdolności i produkty obu firm bardzo się uzupełniają, pozwalają w przyszłości tworzyć działające, kompletne systemy łączności satelitarnej i mogą być istotnym elementem, który wpłynie na budowanie niezależności technologicznej po stronie krajów europejskich i rządów europejskich – podkreśla Piotr Mierzejewski, prezes Thorium Space.
Partnerstwo ma umożliwić obu spółkom wzajemne wykorzystanie swoich produktów i technologii w wybranych obszarach współpracy. Thorium Space dostosuje swoje rozwiązania komunikacji satelitarnej do integracji z platformą satelitarną HyperSat, przy wykorzystaniu kompetencji Creotech Instruments w zakresie integracji i realizacji misji kosmicznych. Współpraca uwzględnia także wymianę wiedzy i doświadczeń oraz możliwość wspólnego udziału w przyszłych inicjatywach technologicznych lub biznesowych.
Grzegorz Brona, prezes Creotech Instruments zauważa, że jednym z elementów strategii Creotech Instruments jest dywersyfikacja rynków, na których działa spółka.
– Dostarczamy platformy satelitarne dla różnych zastosowań. Do tej pory koncentrowaliśmy się na rynku bardzo mocno związanym z obserwacjami Ziemi. Teraz dla nas najważniejszym celem jest zwiększenie obszaru tego rynku w szczególności o telekomunikację, czyli dostawę satelitów telekomunikacyjnych na potrzeby Polski, struktur europejskich czy Europejskiej Agencji Kosmicznej – na potrzeby zarówno cywilne, jak i wojskowe – mówi Grzegorz Brona.
Partnerzy chcieliby docelowo oferować m.in. własnego satelitę komunikacyjnego, który będzie operował na niskiej orbicie, podobnie jak obecnie Starlinki czy satelity Amazona. W związku z tym są m.in. plany budowy zaplecza produkcyjnego tak, aby w 2028 r., kiedy zwiększą się potrzeby Europy nowe konstelacje satelitarne móc produkować rocznie 40 satelitów, później zwiększyć produkcję nawet do 100 jednostek rocznie.
– Chcielibyśmy za kilka lat mieć wspólne rozwiązanie dla orbity niskiej, czyli tak zwanej LEO, na której między innymi pracują satelity Starlink, satelity OneWeb i na której będą pracować satelity IRIS2. Taki jest cel tej pierwszej naszej współpracy – podkreśla Grzegorz Brona.
Zauważą, że dziś jeśli chodzi o rozwiązania dla LEO to w ok. 60-70 proc. są one wykorzystywane przez firmy telekomunikacyjne. Zatem wejście w ten obszar jest strategiczne z punktu widzenia nie tylko obu spółek, ale też interesów Polski.