Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął konsultacje projektu decyzji w sprawie wniosku spółki Koba, dużego lokalnego ISP z Białegostoku o ustalenie warunków dostępu do nieruchomości położonych w Grajewie, będących w zasobach Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Grajewie, w tym do posadowionych na tych nieruchomościach budynków, w celu zapewnienia tam usług telekomunikacyjnych.
Gra idzie o kilkadziesiąt budynków. Operator w października 2025 r., zwrócił się do spółdzielni z wnioskiem „o wyrażenie zgody na dostęp do wszystkich zasobów spółdzielni”, przekazując projekt umowy o dostępie do nieruchomości, w tym do budynków.
Strony nie doszły do porozumienia i w kwietniu 2026 r. sprawa trafiła do UKE.
Koba wnioskował o umożliwienie mu:
- doprowadzenia do budynków szybkiej sieci telekomunikacyjnej wraz z powiązanymi zasobami,
- wykonania szybkiej sieci telekomunikacyjnej wraz z powiązanymi zasobami dalej niż do punktu styku w technologii FTTH,
- korzystania z punktów styku,
- utrzymania, eksploatacji, przebudowy lub remontu szybkiej sieci telekomunikacyjnej wraz z powiązanymi zasobami,
- wejścia na teren nieruchomości, w tym do budynków, w zakresie niezbędnym do korzystania z ww. dostępu.
UKE ustalił jednak, że w budynkach spółdzielni, znajduje się szybka sieć telekomunikacyjna wykonana w technologii światłowodowej, należąca do przedsiębiorców telekomunikacyjnych, tj. do Interkam z Warszawy (przejęty 4 lata temu przez Orange) oraz Światłowód Inwestycje (ŚI), operator hurtowy, w którym udziały ma Orange.
Warto przypomnieć też, że w 2024 r. należąca do Grupy Orange spółka Interkam zakupiła sieci dwóch ISP w rejonie Grajewa: GigaNET oraz Podlaskie Sieci Światłowodowe.
W wyniku tych posunięć Orange zyskał pozycję największego operatora w Grajowie. Dla Podlasia nie jest to typowa sytuacja, bo tam dzięki skutecznemu pozyskiwaniu środków unijnych to Koba gra pierwsze skrzypce. Zapewne więc białostocki ISP chciał rzucić wyzwanie Orange w Grajewie.
UKE nie da mu jednak na to szansy, bo ocenił, że Koba może korzystać z infrastrktury grupy Orange (Interkamu i ŚI).
– Szybkie sieci telekomunikacyjne istniejące na odcinkach pomiędzy punktami styku a lokalami abonentów w budynkach, spełniają zapotrzebowanie operatora w aspekcie technologicznym, a także ze względów ekonomicznych. Ponoszenie zatem kosztu budowy własnej szybkiej sieci telekomunikacyjnej w budynkach w sytuacji możliwości skorzystania z już istniejących jest ekonomicznie niezasadne – zadecydował regulator.
Zgodnie z projektem decyzji Koba jest uprawniony jedynie do:
- doprowadzenia szybkiej sieci telekomunikacyjnej wraz z powiązanymi zasobami aż do punktów styku,
- utrzymywania, eksploatacji, przebudowy lub remontu szybkiej sieci telekomunikacyjnej wraz z powiązanymi zasobami, w tym kanalizacji kablowej, jeśli Koba sp. z o.o. wykona ją na podstawie decyzji, w zakresie niezbędnym do świadczenia przez Kobę usług telekomunikacyjnych,
- korzystania z punków styku,
- wstępu lub wjazdu na teren nieruchomości i do budynków, w celu wykonania czynności, o których mowa w pkt 1-3.
.