Prowadzone przez Urząd Komunikacji Elektronicznej mediacje między Stowarzyszeniem Dziennikarzy i Wydawców Repropol a Google na wniosek stron zostały przedłużone o 30 dni – relacjonuje Presserwis.
– Mediacje są w toku. Strony poinformowały Prezesa UKE o przedłużeniu mediacji o 30 dni – mówi Presserwisowi Klaudia Kieliszczyk z Wydziału Komunikacji Biura Prezesa UKE.
Mediacje pomiędzy Google a Repropolem, prowadzone przez UKE, trwają od 23 lutego. Natomiast rozmowy dotyczące wysokości wynagrodzeń, jakie platforma cyfrowa powinna płacić dziennikarzom i wydawcom za wykorzystywanie stworzonych przez nich treści rozpoczęto w styczniu 2025 roku.
Jak informowaliśmy kilka miesięcy temu Repropol w grudniu 2025 r., korzystając z uprawnienia nadanego ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, złożył w imieniu reprezentowanej przez sieci grupy wydawców wniosek o mediację do Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
– Google stawia bardzo trudne warunki, ale można odnieść wrażenie, że przejawia chęć do wypracowania kompromisu – mówi Presserwisow jeden z wydawców, prosząc o zachowanie anonimowości.
Prezes UKE w procesie pełni dwie wyraźnie określone funkcje. Po pierwsze, organizatora mediacji – inicjuje formalnie jej przebieg, wyznacza mediatora i zapewnia zaplecze organizacyjne. Po drugie, organu rozstrzygającego – w razie braku ugody wydaje orzeczenie określające wysokość wynagrodzenia albo sposób jego ustalenia.
Według obowiązujących przepisów prowadzona przez UKE mediacja nie powinna trwać dłużej niż 60 dni. Strony zdecydowały się jednak na przedłużenie jej o kolejne 30 dni.
Co jeśli do ugody nie dojdzie? Każda ze stron może w ciągu 30 dni od doręczenia protokołu z mediacji złożyć wniosek o wydanie przez Prezesa UKE orzeczenia o wysokości wynagrodzenia, albo o sposobie ustalenia jego wysokości.
Oznacza to, że według intencji ustawodawcy spór w pierwszej kolejności powinien zostać rozwiązany polubownie, przy wsparciu mediatora, a dopiero w razie niepowodzenia – w drodze orzeczenia administracyjnego.