UKE zablokował e-Telko terminację po płaskich stawkach

Aktualizacja 16.05.2018 20:05

Orange Polska poinformował  (prawie w 2 lata po opublikowaniu niniejszej informacji) o korzystnym dla siebie wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sporze z e-Telko o płaskie stawki rozliczeniowe (PSI). W dniu dzisiejszym SOKiK oddalił odwołanie e-Telko od decyzji UKE o wyłączeniu rozliczeń po PSI z umowy interkonektowej z Orange.

Zgłoszone przez e-Telko wnioski dowodowe o przesłuchanie świadków na okoliczności wskazane w odwołaniu zostały oddalone z tego względu, iż zdaniem SOKiK były nieprzydatne dla udowodnienia istoty sprawy. Decydujący w tym zakresie był materiał zgromadzony w aktach postępowania przedstawiony przez UKE, Orange i e-Telko (dane techniczne pochodzące z central, CDR-y, wyniki kontroli). W decyzji, UKE przedstawił logiczną argumentację wyjaśniającą  mechanizm działania e-Telko i spółek powiązanych w zakresie kierowania ruchu pochodzącego z zagranicy na wiązki PSI w sieci Orange (ze zmodyfikowanym numerem abonenta A inicjującego połączenie) – relacjonuje Orange uzasadnienie decyzji SOKiK.

Decyzja ta nie jest jeszcze prawomocna. Stronom przysługuje odwołanie do Sądu Apelacyjnego. Niemniej decyzja UKE z 2016 r. miała rygor natychmiastowej wykonalności, więc ewentualna zmiana stanowiska sądowego w apelacji przyniesie skutki wsteczne.

Warto przypomnieć, że równolegle Orange toczy z e-Telko batalię o wzajemne rozliczenia, której efektem jest wyłączanie kolejnych punktów styku pomiędzy obydwoma sieciami.

Urząd Komunikacji Elektronicznej zadecydował o zablokowaniu rozliczeń pomiędzy e-Telko a Orange Polska w oparciu o płaskie stawki interkonektowe (PSI). W ten sposób kończy się kilkuletni bój, jaki prowadził operator zasiedziały o terminację połączeń przychodzących z zagranicy.

UKE uznał za udowodnione, że e-Telko wraz z powiązaną kapitałowo firmą Teltraffic oraz belgijskim partnerem Ontel BVBA prowadzili proceder polegający na podmienianiu numeru A w połączeniach przychodzących z zagranicy, i kierowaniu tych połączeń do sieci Orange po wiązkach PSI. Wbrew umowie, ponieważ zgodnie z warunkami umowy interkonektowej (to rynkowy standard) PSI służą tylko do terminacji zwykłych krajowej połączeń.

Dzięki wykorzystaniu PSI zaś e-Telko płaciło Orange stawkę terminacyjną na poziomie ok. 0,9 grosza za minutę, zamiast ok. 2,4-2,7 groszy za minutę. Można szacować, że operator zasiedziały tracił na tym od 5 mln zł do 10 mln zł rocznie.

– Skala zjawiska wskazuje, że działania e-Telko są nakierowanie na prowadzenie modelu biznesowego z uwzględnieniem tej preferencyjnej dla operatorów alternatywnych stawek – pisze UKE w uzasadnieniu swojej decyzji.

Na marginesie warto zaznaczyć, że proceder trwał prawie pięć lat, a bardziej zdecydowane działania Orange podjął dopiero w 2014 r. Rynek hurtowy zachodził wcześniej w głowę, dlaczego to trwa tak długo, aczkolwiek wiadomo, że wcześniej postępowania wyjaśniające UKE utykały na granicy Polski – dalej zaangażowane były podmioty zagraniczne, wobec których polski regulator nie miał żadnej jurysdykcji.

W ubiegłym roku, kiedy UKE procedował nową decyzję regulacyjną, e-Telko grało już na czas, ponieważ każdy miesiąc obowiązywania PSI oznaczał przedłużenie przychodów. Pod koniec ubiegłego roku obie spółki zaangażowane w sprawę – e-Telko oraz Teltraffic – najpierw zmieniły nazwę (e-Telko zmieniło się w Tele-Equipment, a Teltraffic w TeleTTR w ), a potem wydzielił nowe przedsiębiorstwa, które przyjęły dawne nazwy: odpowiednio e-Telko i Teltraffic.

Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, już w ubiegłym tygodniu e-Telko poinformowało swoich hurtowych partnerów, że jego oferta na tanią terminację w sieci Orange się kończy.

Znowu jednak wiadomo, że już jakiś czas temu na rynku pojawiły się co najmniej dwa nowe podmioty, które – na mniejszą skalę – ale prowadzą tę samą działalność.

REKLAMA