Ukraina podjęła współpracę ze SpaceX w celu uniemożliwienia Rosji wykorzystywania terminali Starlink do naprowadzania dronów bojowych – poinformował minister obrony Mychajło Fedorow, poinformował Reuters. Reakcja nastąpiła po ujawnieniu przez Kijów zdjęć wraków rosyjskich dronów dalekiego zasięgu, w których znaleziono terminale satelitarne firmy Elona Muska.
Według ukraińskich urzędników, system Starlink mógł zostać użyty do ręcznego sterowania dronami, które we wtorek zaatakowały pociąg pasażerski w północno-wschodniej Ukrainie, zabijając pięć osób. Doradca ministra, Serhij Beskrestnow, poinformował, że udokumentowano już „setki” przypadków użycia dronów Shahed wyposażonych w terminale Starlink.
Fedorow podkreślił, że SpaceX zareagował „szybko” i rozpoczął prace nad rozwiązaniem problemu. – Zachodnie technologie muszą wspierać świat demokratyczny i chronić cywilów, a nie służyć do terroryzowania miast – napisał na Telegramie.
SpaceX utrzymuje, że nie sprzedaje terminali do Rosji i „nie prowadzi żadnej działalności” z rosyjskim rządem ani wojskiem. Mimo napięć między Elonem Muskiem a ukraińskimi władzami, ukraińska armia nadal opiera znaczną część łączności frontowej na dziesiątkach tysięcy terminali Starlink, wykorzystywanych także do sterowania własnymi dronami.
Według ukraińskich ekspertów, Starlink jest trudny do zakłócenia środkami walki elektronicznej, a jego sygnał nie pozwala na łatwe wykrycie pozycji urządzenia w locie. Dlatego – jak twierdzi Beskrestnow – jedyną skuteczną drogą przeciwdziałania jest współpraca bezpośrednio z operatorem systemu.