TELKO.IN / Artykuły / Dotacje

Voice Net będzie szukał szans w segmencie data center

Rzeszowski operator nie zamierza „przejadać” pieniędzy, które uzyskał ze sprzedaży światłowodów PŚO. Planuje wybudować największe i najnowocześniejsze centrum danych na Podkarpaciu. Już niebawem ma ruszyć z tą inwestycją.

Mariusz Cząstkiewicz, prezes Voice Netu.
(źr. Voice Net)

– Nie jest tak, że teraz mamy czas wytchnienia, bo sprzedaliśmy sieć Polskiemu Światłowodowi Otwartemu [PŚO] i możemy spocząć na laurach. Mamy ręce pełne roboty. To dla nas gorący okres – zapewniali właściciele i pracownicy rzeszowskiego Voice Netu na zorganizowanym we wrześniu bieszczadzkim integracyjnym spotkaniu operatorów telekomunikacyjnych (BIOT). 

Efektem ogłoszonej przez PŚO w marcu tego roku transakcji z Voice Netem było to, że światłowodowa sieć wybudowana przez rzeszowską spółkę zarówno ze środków unijnych, jak i własnych, o zasięgu o 176 tys. gospodarstw domowych, trafiła w ręce hurtownika z grupy Iliad. Jeden z największych zaś do tego czasu lokalnych ISP na Podkarpaciu, trochę podobnie jak Inea z Wielkopolski, został de facto telekomem bez infrastruktury. Klientów mu nie ubyło, bo relacje PŚO z Voice Netem można porównać właśnie do tej Inei z Fiberhostem. Voice Net świadczy teraz klientom detalicznym usługi w modelu BSA na sieci, która przeszła w ręce hurtownika. Z tym, że w odróżnieniu od operatora z Poznania, nie jest w tej samej grupie kapitałowej z właścicielem infrastruktury. 

To jednak nie jedyna różnica. Voice Net jest bowiem także partnerem technicznym PŚO i nadal obsługuje operatorów, którzy świadczą usługi klientom końcowym na sieci, którą ten sprzedał hurtownikowi. Voice Net realizuje też prace serwisowe oraz przeprowadza migrację urządzeń OLT z wykorzystywanych wcześniej Dasanów na sprzęt Nokii.   

– De facto nasza transakcja z PŚO nie jest jeszcze zamknięta, bo dodatkowo dogęszczamy tę sieć i ją rozbudowujemy, np. o punkty adresowe, które nie były uwzględnione w naszych projektach POPC. W sumie, jako podwykonawca PŚO, w ciągu dwóch lat od ogłoszenia transakcji mamy za zadanie objąć jeszcze ok. 50 tys. adresów – mówi Mariusz Cząstkiewicz, prezes Voice Netu. 

Dodać też trzeba, że w 4. konkursie KPO ponad 24 mln zł wsparcia zdobyła spółka Voice Net TV, która należy do właścicieli Voice Netu. Tego projektu transakcja z PŚO nie objęła. Projekt „budowa sieci FTTH na terenie północnych powiatów województwa podkarpackiego” o wartości 27 mln zł, jest realizowany w powiatach: kolbuszowskim, łańcuckim, mieleckim, przeworskim, rzeszowskim oraz mieście Rzeszów. W zasięgu światłowodu ma się znaleźć 6026 punktów adresowych (6392 lokali mieszkalnych).

Mariusz Cząstkiewicz nie ukrywa, że bardzo go ucieszyła informacja, że czas na skończenie projektu KPO został wydłużony prawie o rok. To powinno wystarczyć, by dokończyć tę inwestycję.

Czy to oznacza, że projekt KPO będzie dla Voice Netu pierwszym krokiem do odbudowy infrastruktury światłowodowej? Mariusz Cząstkiewicz zaprzecza i mówi, że operator (najprawdopodobniej) chciał w przyszłości także sprzedać te zasoby.

Swą przyszłość bowiem widzi w innym segmencie rynku. Przymierza się bowiem do budowy data center w Rzeszowie, która ma być największym i najnowocześniejszym tego typu obiektem na Podkarpaciu.

– Taki projekt rozważaliśmy już od dawna. Na jego realizację nie mieliśmy jednak odpowiednio dużych środków finansowych. Transakcja z PŚO zmieniła ten stan rzeczy i niedługo ruszymy z tą inwestycją w strefie ekonomicznej w sąsiedztwie Rzeszowa – mówi Mariusz Cząstkiewicz.

W tym kontekście właściciel Voice Netu jest zadowolony z transakcji PŚO, choć zastrzega, że nie jest jeszcze zakończona i lepiej nie chwalić dnia przed zachodem słońca. Biorąc jednak pod uwagę, że gdy dekadę temu Voice Net, stosunkowo anonimowa wówczas na rynku telekomunikacyjnym spółka, startowała z pięcioma ogromnymi projektami POPC (115 tys. gospodarstw domowych) mało kto dawał mu szanse na pomyślny finał, to trudno nie mówić w tej perspektywie o sukcesie.

Czytaj również: