REKLAMA

W sprawie polskiego 5G kalendarz robi się coraz ciaśniejszy

Od chwili podpisania 28 października porozumienia w sprawie rozpoczęcia prac nad koncepcją powołania spółki #Polskie 5G odbyło się do tej pory jedno spotkanie jego sygnatariuszy, czyli Exatela i czterech infrastrukturalnych operatorów komórkowych.

Informacja ta pojawiła się w czasie kuluarowych rozmów podczas zorganizowanej przez DNB Bank Polska konferencji „Inspiring Connections 7 –  Ekonomiczne i rynkowe aspekty rozwoju usług opartych na sieci 5G”. W założeniu #Polskie 5G ma być operatorem hurtowym działającym w paśmie 700 MHz, a w przyszłości być może także w innych pasmach (w grę potencjalnie wchodzi np. 26 GHz oraz nie wystawiony na aukcję 80 MHz blok w zakresie 3,6 GHz).

Michał Szczęsny, dyrektor biura architektury i planowania sieci w Exatelu podczas konferencji powiedział, że spółka mogłaby być właścicielem całego pasma 700 MHz, czyli zakresu od 694 MHz do 790 MHz, a na potrzeby sieci 5G mogłaby przeznaczyć nie tylko 2x30 MHz, jak w innych krajach (m.in. Niemcy czy Francja), ale także bloki rezerwowane na potrzeby systemów łączności w zakresie ochrony publicznej i pomocy w przypadku klęsk żywiołowych (PPDR). W takiej wersji PPDR byłby jedną z funkcji sieci 5G.

Omawiając projekt powołania spółki #Polskie 5G, Michał Szczęsny przyznał, że jest koncepcja, by Skarb Państwa w zamian za wniesione do spółki pasmo przez 10-15 lat dostawał od niej  daninę na wzór podatku od wydobycia kopalin, czyli tzw. podatku miedziowego, który płaci KGHM.

W ocenie Macieja Staszaka, wiceprezesa Emitela, aby proces uwalniania zajmowanego obecnie przez telewizję cyfrową pasma 700 MHz był bezbolesny dla widzów i nadawców musi trwać 30 miesięcy. Aby został ukończony w 2022 r., musi się zacząć najpóźniej w połowie 2020 r. Jak powiedział wiceprezes, operacja będzie kosztowała wiele milionów złotych, bo wymaga m.in. nowego planowania radiowego sieci, a także wymiany sprzętu oraz wybudowania nowych obiektów.

Karol Laskowski, adwokat z kancelarii prawnej Dentons przyznał, że nadal jest szansa, by zachowując wszelkie ustawowe terminy doprowadzić do wydania do 30 czerwca 2020 r. przez Urząd Komunikacji Elektronicznej operatorom komórkowym rezerwacji radiowych w paśmie 3,6 GHz. Karol Laskowski ocenił, że w praktyce będzie raczej opóźnienie i proces może potrwać do końca 2020 r.

REKLAMA