eSIM-y w Polsce będą upowszechniać banki i fintechy?

Operatorzy, a w ślad za tym także producenci smartfonów dość opornie i bardzo niespiesznie wprowadzają elektroniczne wersje karty SIM (eSIM-y). Bardziej zainteresowane tą technologią mogą się okazać instytucje finansowe i to one mogą doprowadzić do tego, że tradycyjne SIM-y zaczną coraz szybciej znikać ze smartfonów.

 
Źr. TELKO.in

Bardzo kuszący mariaż telekomunikacji z bankowością zazwyczaj nie spełniał pokładanych w nim oczekiwań. Próba wejścia przez duże telekomy ze swoimi milionami klientów w obszar świadczenia usług finansowych zakończyła się niepowodzeniem. Dwaj operatorzy w Polsce, którzy zawarli w tym celu partnerstwo z bankami – T-Mobile z Aliorem i Orange z mBankiem – po kilku latach zrezygnowały z tych przedsięwzięć. Także Orange we Francji w ub. ogłosił oficjalnie, że zamierza wycofać się z rynku bankowości detalicznej.

Z drugiej strony warto też przypomnieć, że pierwszym MVNO w Polsce oferującym usługi komórkowe był mBank, który jednak po kilku latach porzucił tę działalność.

Jaka więc widać, w przeszłości całkiem poważne projekty integrujące usługi telekomunikacyjne i bankowe nie spełniały oczekiwań ani banków, ani operatorów.

Wiele jednak wskazuje, że tak być nie musi w przypadku takich inicjatyw, jak oferowanie klientom przez instytucje finansowe eSIM-ów z gigabajtami na roaming danych, jak to anonsował ostatnio w Polsce Revolut. Nie jest to zresztą wcale jedyna instytucja finansowa w naszym kraju, która wyszła do klientów z tego typu ofertą. Także Western Union we współpracy z firmą Breeze udostępnia klientom w Niemczech, Włoszech, Polsce i Rumuni eSIM-y z pakietami danych w roamingu.

– Do wyboru są setki pakietów o pojemności od 1 GB do 50 GB, zarówno dla poszczególnych krajów, jak i regionów – zachęca Western Union.

Można się spodziewać, że w ich ślady pójdą kolejne banki w Polsce, dla których jednym z priorytetów ciągle pozostaje rozwój i doskonalenie aplikacji mobilnych, bo to przez nie klienci chcą „bankować". Na ich ulepszanie i wzbogacanie o kolejne usługi, takie jak: możliwość uiszczania opłat za komunikację miejską, autostrady, parkingi, itd., nie żałują pieniędzy. Dlaczego nie dać więc też klientom opcji zakupu przez bankową aplikacje pakietu z gigabajtami, gdy wybierają się na bardziej czy mniej egzotyczną podróż wakacyjną?

Paradoksem w tej sytuacji jest, że operatorzy, a w ślad za tym także producenci smartfonów dość opornie i bardzo niespiesznie wprowadzają eSIM-y. Te są dostępne od dłuższego czasu (Orange Polska wprowadził je do oferty w 2018 r., ale to ciągle margines w stosunku do sprzedaży tradycyjnych SIM-ów), jednak w Polsce ciągle są postrzegane bardziej jako usługi premium, z której korzystają np. użytkownicy iPhone’ów czy młodzi pracownicy korporacji z dużych miast, jak w przypadku usługi Flex w Orange.

Na początku 2019 r. w TELKO.in ukazało się opracowanie Jak eSIM wpłynie na strategie operatorów?” i trzeba przyznać, że niewiele z prezentowanych tam przewidywań się sprawdziło. To zaś głównie dlatego, ze nie była to i wciąż nie jest dla operatorów jakaś szczególnie istotna technologia. 

Tymczasem dla fintechów czy banków eSIM, na którym mogą zaoferować usługi komórkowe, to świetne rozwiązanie, bo znika kłopot (i koszt) związany z dystrybucją, jak w przyrządu tradycyjnych kart SIM. I wcale nie muszą się dogadywać z operatorami, bo tak jak Revolut mogą podjąć współpracę z takimi firmami jak 1GLOBAL lub Breeze wybrany przez Western Union.

Można oczywiście powiedzieć – po co kupować eSIM z gigabajtami na roaming w Revolucie czy Western Union skoro platform oferujących takie usługi jest pod dostatkiem, co można np. sprawdzić na stronie eSIMDB. Jednak za tym pierwszym przemawia zaufanie i wygoda, jaką daje aplikacja bankowa, z której korzysta się prawie codziennie.

Całkiem prawdopodobne więc jest, że do popularyzacji eSIM-ow w Polsce bardziej przyczynią się banki i takie fintechy jak Revolut niż operatorzy komórkowi, którzy nie widzą w tej technologii spektakularnych dla siebie korzyści, tj. dających się zmonetyzować.

Piątkowe komentarze TELKO.in mają charakter publicystyki – subiektywnych felietonów, stanowiących wyraz osobistych przekonań i opinii autorów. Różnią się pod tym względem od Artykułów oraz Informacji.