Kabel is king
Tezę że infrastruktura jest „komoditi” uważam za oficjalnie obaloną. Infrastruktura na rynku telekomunikacyjnym jest kluczem.
Tezę że infrastruktura jest „komoditi” uważam za oficjalnie obaloną. Infrastruktura na rynku telekomunikacyjnym jest kluczem.
Czy będzie druga prolongata programu KPO dla budowniczych sieci światłowodowych w białych plamach?
Ja bym się tak bardzo nie spieszył do łączenia państwowych firm telekomunikacyjnych. Na krótką metę, to może wydaje się rozsądne, ale w dłuższej perspektywie z pewnością wszyscy za to zapłacimy. Naszymi pieniędzmi.
Starlink uczynił przełom, zwłaszcza kiedy się okazało, że niezawodna komunikacja o przyzwoitych parametrach, to nie tylko biznes, ale także władza. Technologie satelitarne, to coraz bardziej gorący kawałek rynku.
Czy interwencja Prezydenta w sprawie znowelizowanej ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa sprawi, że operatorzy w Polsce doczekają się rekompensat za przymusowe wycofanie z użycia chińskiego sprzętu?
Nie widzę zbyt wielu beneficjentów kolejnego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej. Z pewnością będą nimi operatorzy techniczni, ale wątpię, że telewidzowie w Polsce.
Paradoksem jest, że prokuratura postawi przed sądem osoby, które odpowiadały za wybudowanie sieci regionalnej, która całkiem nieźle działa, i nie osiągnęły z tej inwestycji nieuprawnionych korzyści majątkowych. Tymczasem winni przekrętu z Małopolską Siecią Szerokopasmową, która nie działa i jest w upadłości, nie muszą się zarzutami prokuratorskimi martwić. Przynajmniej na razie.
W dyskusji o telewizji liniowej nie chodzi o to, czy jest to usługa, którą warto świadczyć, tylko o pogodzenie się, że jest to usługa schodząca. Jeszcze długo będzie dawała przychody, tyle że coraz mniejsze. W sumie, może to nawet nie tak źle.
Z czego wynika, że przeważająca część operatorów z sektora MSP dość czarno widzi swoją przyszłość? Czy rzeczywiście w ciągu dekady kilku dużych telekomów-hurtowników przejmie większość zasobów światłowodowych w Polsce?
Rynkowej konkurencji nie zastąpi żadna interwencja, ani żadna regulacja. Niemniej „francuski” model konsolidacji rynku mobilnego wydaje się bliski optimum. Bliski, bo pryncypia mogą być różne.
Dlaczego perspektywy realizacji celów w zakresie łączności w przyjętej przez rząd „Strategii Cyfryzacji Polski do 2035 roku” wyglądają bardzo mgliście?
Play wyciąga specjalistów z Orange. I to może nie jest przypadek.
Czy operatorzy w Polsce mają powody do optymizmu? Jeśli wezmą za dobrą monetę obietnice prezesa UKE Przemysława Kuny lub europosła Michała Koboski, powinni pogodnie patrzeć w przyszłość – trochę jak w słynnej piosence Monty Pythona „Always look on the bright side of life”.
Podczas wiosennej konferencji KIKE w Mikołajkach było co prawda już jasne z komunikatu CPPC, że rynek uzyskał 2 dodatkowe miesiące na dokończenie realizacji projektów z KPO I i KPO II, ale właściwie była to jedyna dobra wiadomość. Pozostałe były raczej hiobowe.
Co można powiedzieć o nowej strategii UKE? Politycznie poprawna i dość dobrze wpisuje się w szlachecką zasadę „nihil novi”. Na pewno też nie wzbudza zbyt wiele nadziei u operatorów, na poprawę ich losu.
Szkoda, że UKE nie potrafi raz a dobrze „ogarnąć” systemu pomiaru jakości usług szerokopasmowych w Polsce. Według mnie, speedtesty robią więcej dobrego dla jakości dostępu w Polsce, niż wszelkie prokonsumenckie legislacje.
W Orange świętują, bo zdobyli w pierwszym w kwartale tego roku 17 tys. klientów na przenoszeniu numerów i są liderem w tej klasyfikacji. W Polkomtelu stracili 32 tys. kart SIM na MNP i nie widzą specjalnego problemu. Czy w tych statystykach będą niebawem widoczni bardziej lokalni operatorzy i dlaczego powinni bardziej przykładać się do sprzedaży oferty komórkowej, choć na tych usługach nie zarabiają kroci.
‒ W odniesieniu do publikacji dotyczącej stosowania testu Margin Squeeze, konieczne jest uporządkowanie kilku kluczowych kwestii, które zostały przedstawione w sposób uproszczony lub niepełny ‒ z Tomaszem Śląskim polemizuje rzeczniczka UKE Agnieszka Sobucka.
Promocje detaliczne typu abonament za 1zł, a potem za grosze, które są niższe niż cena hurtowa – jest możliwy dzięki metodologii, którą UKE akceptuje w testach Margin Squeeze. Regulator nie sprawdza, czy mały ISP przeżyje, ale czy hipotetyczny „drugi Orange” by przeżył. Oto jak w ostatnich decyzjach regulacyjnych UKE podchodzi do kosztów.
Nikt się z tego ryzyka nie cieszy, ale mało kto gotów jest zrezygnować z chińskiego sprzętu. Tak na okrzyczanym rynku 5G, jak i na mniej oczywistym rynku xPON. Platformę modernizuje się do najnowszego standardu nie grymasząc na wendorów.