Wizyta pracowników Instytutu Łączności w Krośnie, którzy w końcu stycznia na spotkaniu informacyjnym w mieście i tłumaczyli, że stacje bazowe nie stanową zagrożenia dla zdrowia ani bezpieczeństwa, nie uspokoiły nastrojów i obaw w związku z planami budowy nowych masztów komórkowych w mieście.
Jak informuje serwis krosnocity.pl, do prezydenta Krosna wpłynęła czwarta już w ostatnim czasie petycja dotycząca budowy infrastruktury telekomunikacyjnej. Tym razem 156 osób zamieszkałych przy ulicach Lelewela i Batorego oficjalnie sprzeciwiło się planom spółki P4, operatora sieci Play, która zamierza postawić maszt 5G w sercu osiedla Traugutta. Dokument jest odpowiedzią na wniosek inwestora o pozwolenie na budowę stacji bazowej.
Mieszkańcy osiedla Traugutta w swoim piśmie podnoszą szereg zastrzeżeń dotyczących planowanej konstrukcji. Kluczowym argumentem jest naruszenie ładu przestrzennego – maszt o wysokości około 30 metrów ma stanąć w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych, bloków oraz placówek edukacyjnych, takich jak szkoła i przedszkole.
Ich zdaniem, wysoka konstrukcja techniczna zeszpeci krajobraz osiedla o charakterze mieszkalnym. Przekonują też, że inwestycja narusza zasadę dobrego sąsiedztwa, będąc usytuowaną zbyt blisko miejsc rekreacji dzieci i rodzin. Wskazują też, że zabrakło rzetelnych konsultacji społecznych oraz przedstawienia alternatywnych lokalizacji, które byłyby mniej uciążliwe dla lokalnej społeczności. Obawiają się też spadku k wartości nieruchomości. Mówią też o subiektywnym poczuciu zagrożenia, które mieszkańcy nazywają „faktem społecznym”.
Wśród postulatów znalazło się żądanie wstrzymania procedur do czasu wyjaśnienia wątpliwości oraz zastosowanie zasady ostrożności poprzez przeniesienie masztu z dala od skupisk ludzkich.
Prezydent miasta tłumaczy, że zgodnie z Prawem budowlanym, organ administracji architektoniczno-budowlanej jest ściśle związany wnioskiem inwestora. Jeśli dokumentacja jest zgodna z przepisami, nie ma on uprawnień do zmiany lokalizacji czy korygowania rozwiązań technicznych wybranych przez operatora.
Lokalny serwis zauważa, że to już czwarty taki protest w Krośnie, co pokazuje narastający opór społeczny wobec zagęszczania sieci nadajników w obszarach o gęstej zabudowie mieszkaniowej. Podobne emocje budzi planowana 37-metrowa konstrukcja nad brzegiem Lubatówki (osiedle Traugutta), gdzie mimo dwóch petycji urząd uznał inwestycję za zgodną z planem miejscowym. Z kolei w Turaszówce trwa spór o maszt przy ul. Bema o wysokości aż 43,3 m – tam mieszkańcy podpowiedzieli miastu alternatywę: przeniesienie wieży na tereny gminne w stronę Patoka, co mogłoby zasilić budżet miasta bez budzenia protestów. Kolejne postępowania toczą się również w rejonie ul. Bursaki i Krościenka Niżnego, co potwierdza, że Krosno stało się polem intensywnej rozbudowy infrastruktury telekomunikacyjnej.