Pięć trafionych, trzy „Panu Bogu w okno”, dwa – zależy z której strony spojrzeć. Co roku staramy się sumiennie podsumować noworoczną prognozę na kolejne 12 miesięcy. Przewidywania na 2020 obciążone są grzechem pierworodnym, bo w ogóle nie braliśmy (mało kto brał) pod uwagę ekspansji wirusa SARS-CoV-2, który co prawda łagodnie obszedł się z branżą telko, ale przeorał pozostałe sfery naszego życia jak świat długi i szeroki. Ze stricte rynkowych wydarzeń nie udało nam się przewidzieć zmiany na stanowisku szefa Orange Polska, dymisjonowania Prezesa UKE, czy też przejęcia Playa przez Iliad. I pewnie jeszcze kilku spraw, które w ogóle nie wyszły na światło dzienne. Cóż, analityka to Excel i archiwum, a nie szklana kula.