Prokuratura Regionalna w Lublinie wszczęła śledztwo w sprawie ataków DDoS na operatorów. Wśród pokrzywdzonych jest już 50 firm, dostawców internetu – informuje TVP3 Rzeszów. Liczba ataków rośnie, a działania cyberprzestępców prowadzą do przeciążeń serwerów. Skutki odczuwają firmy i ich klienci.
Wśród firm, które zostały w ostatnich miesiącach padają ofiarami ataków, znajdują się dostawcy internetu z woj. podkarpackiego. TVP 3 Rzeszów rozmawia z niektórymi z nich, ale chcą oni pozostać anonimowi.
Co mówią?
„Zazwyczaj podczas tych ataków pojawiają się próby wymuszeń i żądania okupu".
„Liczba tych ataków dochodzi do 30-40 dziennie, a wielkość przekracza wszelkie do tej pory znane poziomy".
– Ustalenia śledztwa wskazują, że mamy do czynienia nie z pojedynczymi zachowaniami, ale jest to zorganizowana działalność. Wskazuje na to fakt, że maile, wysyłane do poszczególnych pokrzywdzonych, maile z roszczeniami żądań finansowych wysyłane były z tej samej domeny – mówi TVP3 Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Regionalnej w Lublinie.
– Liczba takich ataków rośnie – przyznają funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w Rzeszowie.
Według śledczych, tylko od kwietnia do sierpnia doszło do kilkudziesięciu ataków na dostawców internetu. Jak przyznają właściciele firm, sprawcy wykorzystują do ataków m.in. przejęte urządzenia podłączone do internetu.
Na liście pokrzywdzonych znajduje się już około 50 firm w całej Polski – głównie małych i średnich dostawców internetu. Prokuratura Regionalna w Lublinie poinformowała, że w sprawie status podejrzanych mają na razie 3 osoby – będę odpowiadać za pranie brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstw. Nie są to jednak osoby bezpośrednio zaangażowane w organizowanie ataków DDoS.
Czytaj też: „Pan Żabka” wali DDoS-ami w lokalnych ISP