Był chiński dumping, czy nie było chińskiego dumpingu na rynku sprzętu sieciowego? Jeżeli nie było, to po co wrzawa w ubiegłym roku? Jeżeli był, to dlaczego Komisja Europejska zrezygnowała z postępowania w tej sprawie? I czy rzeczywiście rozdmuchanie problemu nie miało żadnego związku z ubiegłorocznym przetargiem na sprzęt dla China Mobile? I czy tak powinno się robić interesy? Polityka od zawsze miksuje się z gospodarką, co nie znaczy, że mnie musi się to podobać. Albo europejscy wendorzy są mało elastyczni i mało innowacyjni, albo chińscy wendorzy mają niezasłużone rynkowe fory. Może nazwijmy któreś z tych zjawisk po imieniu? I zareagujmy adekwatnie.