T-Mobile walczy o wynik finansowy

Wzrost bazy klienckiej i pogorszenie wyniku EBITDA – to dwa głównej trendy, które w ciągu ostatnich kwartałów daje się zauważyć w wynikach T-Mobile Polska. Prezes spółki Andreas Maierhofer zapewnia jednak, że pogorszenie wyniku finansowego, to efekt niezbędnych do odbudowy pozycji rynkowej kosztów, które z nawiązką zostaną zrekompensowane w przyszłości. W przyszłym roku w ofercie T-Mobile pojawi się telewizja.

 
(źr.TELKO.in)

10,609 mln aktywnych kart SIM w bazie zaraportowało T-Mobile Polska na koniec II kwartału 2018 r. – wynika ze sprawozdania właściciela spółki – Grupy Deutsche Telekom.

W porównaniu do końca I kw. baza kart SIM polskiego operatora zwiększyła sie o niespełna 1 proc., w tym o 1,1 proc. w segmencie post-paid (7,068 mln kart SIM) i o 0,6 proc. w segmencie pre-paid (3,541 mln kart SIM). Podobnie jak u innych operatorów, w bazie T-Mobile daje się zauważyć starania o wzrost liczby klientów usług na kartę.

 

– Kontynuujemy wzrost bazy post-paid i zatrzymaliśmy spadek w segmencie pre-paid. Mamy prawo być zadowoleni z wyników operacyjnych, ponieważ w ciągu roku zwiększyliśmy bazę klientów o ponad 350 tys., z czego znakomita większość przypada na kluczowy segment post-paid – mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej Andreas Maierhofer. – Wzrost netto liczby klientów po części wynika z niskiego poziomu rezygnacji . Notujemy pozytywny bilans przenośności numerów, również dlatego, że powracają do nas klienci, których przez lata traciliśmy.

Operator zakończył restytucję sieci sprzedaży. Liczba salonów ustabilizowała się i liczy obecnie 658.

– Według nas, jest to liczba wystarczająca, choć wiem, że konkurenci mają większe sieci. Musimy jednak myśleć o zapewnieniu rentowności wszystkim salonom, a ponadto chcemy wzmacniać zdalne kanały sprzedaży i przyzwyczajać do nich klientów – mówił Andreas Maierhofer.

Odbudowa sieci sprzedaży wygenerowała jednak konkretne koszty, które pogorszyły wyniki finansowe operatora w II kwartale.

T-Mobile zanotowało 1,566 mld zł przychodów oraz 432 mln zł dodatniego wyniku EBITDA. Ta pierwsza wartość spadła o 1,8 proc., a ta druga o 18 proc. Dzięki lepszym wynikom I kwartału cała 1. połowa 2018 r. była stabilna dla spółki pod względem przychodowym, natomiast EBITDA pogorszyła się o 13 proc. W niewielkim stopniu przyczyniła się do tego zmiana zasad rachunkowości i wdrożenie standardu MSSF15, zgodnie z którym nie zostały przeszacowane dane historyczne. Przedstawiciele T-Mobile przekonują jednak, że dane są „niemal” porównywalne.

Ciekawostką jest, że T-Mobile oddzielnie pokazuje negatywny efekt regulacji roam-like-at-home na wartość przychodów (niższe przychody z usług dla cudzoziemców w Polsce) i na wynik EBITDA (deficyt na usługach dla własnych klientów za granicą). To pokazuje różnice w rachunkowości i alokacji kosztów pomiędzy czterema MNO, ponieważ wszyscy pozostali wskazują roam-like-at-home, jako przyczynę pogorszenia wyniku operacyjnego i EBITDA, ale nie wartości przychodów.

– Wartość przychodów, z naszego punktu widzenia, jest niemal stabilna, a więc dosyć zadowalająca. Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z wyniku EBITDA skoro on spada. Zwracam jednak uwagę, że w pierwszej połowie roku odbiło się na nim 79 mln zł deficytu na usługach roamingu międzynarodowego. Bez tego spadek byłby na poziomie 4-5 proc. – komentował prezes T-Mobile. – Nigdy nie kryliśmy, że w średniej perspektywie wynik EBITDA będzie się pogarszać, skoro my chcemy zainwestować w rynek, a jego wartość spada. Inwestowaliśmy w sieć sprzedaży, w pracowników, w automatyzację procesów. Dzisiaj obciąża to wynik, ale w przyszłości wróci w przychodach.

Kiedy?

– Jestem związany zasadami sprawozdawczości obowiązującymi w Grupie DT. Mogę zatem powiedzieć tylko, że w przyszłym roku wynik EBITDA będzie lepszy, niż w 2018 r. O ile? – zależeć będzie od kilku czynników – mówił Andreas Maierhofer.

 

Trzeba jeszcze zwrócić uwagę, że w tym roku T-Mobile Polska konsoliduje wyniki przejętego w ub.r. T-Systems Polska, co łagodząco wpływa na obniżkę przychodów z podstawowych usług mobilnych. Andreas Maierhofer zapowiedział zresztą ofensywę na rynku ICT. Spółka dokonała reorganizacji w tym pionie (głównie w segmencie korporacyjnym) i liczy na zwiększenie przychodów w roku przyszłym. Prezes T-Mobile mówi o „większej widoczności T-Mobile na rynku ICT”.

Na początku przyszłego roku w ofercie T-Mobile Polska pojawią się usługi telewizyjne. Będzie to miało związek z wejściem operatora na rynek stacjonarnego dostępu (start pod koniec bieżącego roku, pełna dostępność w I kwartale roku przyszłego) dzięki hurtowej umowie z Orange Polska.

Andreas Maierhofer mówił, że nie jest celem T-Mobile bezpośrednia konkurencja z czołowymi dostawcami pakietów telewizyjnych. Z jego słów można wnosić, że oferta T- Mobile będzie miała charakter serwisu VoD/WebTV i będzie „ciekawym dodatkiem do podstawowej usługi internetowej”.

Informacja prasowa o wynikach T-Mobile Polska w II kw. 2018 r.

REKLAMA