Po miesiącach zwłoki Trump Mobile poinformował, że rozpoczął wysyłkę swoich złotych smartfonów T1 za 499 dol., które miały być symbolem „amerykańskiej reindustrializacji”, podał wczoraj Reuters. Ich premiera była wielokrotnie przekładana i pojawiały się obawy, że telefony mogą nigdy nie trafić do zamawiających.
Jak przekazał CEO Trump Mobile Pat O’Brien, „telefony zamówione w przedsprzedaży zaczynają być dostarczane klientom w tym tygodniu” . Firma tłumaczy, że opóźnienia wynikały z konieczności przejścia kolejnych etapów rozwoju i testów jakości.
T1 wyposażono w 6,78-calowy ekran, procesor Qualcomm Snapdragon, potrójny aparat i baterię 5000 mAh, a całość działa na Androidzie. Producent nie ujawnia liczby zamówień ani wysłanych sztuk, deklarując jedynie, że „zaległe zamówienia zostaną zrealizowane w ciągu kilku tygodni” .
Trump Mobile działa jako MVNO, oferując usługę komórkową za 47,45 dol. miesięcznie – kwotę nawiązującą do numerów prezydentury Donalda Trumpa (45. i 47.). Projekt od początku budził kontrowersje etyczne, ponieważ korzysta z marki Trumpa, gdy ten pozostaje w urzędzie. Demokraci pytali m.in. T-Mobile US o charakter współpracy z usługą sygnowaną nazwiskiem prezydenta.
Dodatkowe wątpliwości dotyczą deklarowanej „amerykańskiej produkcji”. Firma początkowo reklamowała T1 jako urządzenie „zaprojektowane i zbudowane w USA”, mimo braku realnej infrastruktury do wytwarzania smartfonów w kraju. O’Brien przyznał, że pierwsze partie są „montowane w USA”, a celem jest stopniowe zwiększanie udziału komponentów krajowej produkcji.
