Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało uwagi z konsultacji publicznych projektu rozporządzenia w sprawie inwentaryzacji infrastruktury i usług telekomunikacyjnych. Organizacje przedsiębiorców różnie oceniają projekt, ale ogólnie opinia jest taka, że wciąż nie ma mowy o redukcji obowiązków sprawozdawczych. Wręcz przeciwnie.
Delegacją ustawową rozporządzenia inwentaryzacyjnego jest megaustawa, ale konieczność zmian wynika z przyjętego w 2024 r. Prawa komunikacji elektronicznej. Pośród najważniejszych modyfikacji należy podkreślić koncentrację na dostępności usług szerokopasmowego dostępu a potraktowanie usług telefonicznych i telewizyjnych pomocniczo. Par. 3 projektu zmienia też opis obiektów dostępnych pod kolokację. Zamiast dotychczasowych „budynków umożliwiających kolokację” inwentaryzacja obejmie „obiekty budowlane umożliwiające kolokację”.
Ministerstwo twierdzi, że projekt nie nakłada nowych obowiązków merytorycznych, ani nie zmienia praw i obowiązków raportujących podmiotów. Organizacje przedsiębiorców są jednak innego zdania.
Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji wskazuje, że zmiana „budynków” na „obiekty budowlane” umożliwiające kolokację (m.in. szafy, kontenery, słupy, maszty, studnie) oznacza „istotne rozszerzenie zakresu dotychczasowego obowiązku raportowego”. PIIT chciałby przynajmniej dokładnej definicji tych obiektów budowlanych, by uniknąć wątpliwości.
I PIIT, i Polska Izba Komunikacji Elektronicznej krytykują utrzymanie obowiązku szczegółowego raportowania przebiegu linii kablowych łącznie z tzw. punktami załamania z dokładnością do 2 m. Zdaniem izb, to częściowo niemożliwe, częściowo kosztowne, a ogólnie rzecz biorąc ‒ zbędne. Uwag do projektu rozporządzenia jest więcej. Poza wymienionymi wyżej podmiotami swoje stanowiska przedstawiły: Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej, Mediakom, Open Allies, Koordynator ds. Służb Specjalnych.