Urząd Marszałkowski w Rzeszowie przygotowuje się do procesu w sprawie sieci regionalnej

Samorząd woj. podkarpackiego rozważa możliwość przystąpienia w charakterze oskarżyciela posiłkowego do śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków przy projekcie Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej – poinformował PAP rzecznik urzędu marszałkowskiego w Rzeszowie Adrian Biernacki.

Przypomnijmy, że w grudniu ub. r. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie przedstawiła zarzuty trzem osobom (w tym  jednemu pracownikowi urzędu) w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy budowie sieci szerokopasmowej przez samorząd województwa podkarpackiego. Chodzi o regionalną sieć szerokopasmową (RSS) na Podkarpaciu. Inwestycja o wartości ok. 322 mln złotych była realizowana od 2013 do 2015 r. 

Podkarpacki samorząd  dąży do uzyskania pełnej wiedzy na temat sprawy i nie wyklucza żadnego z prawnie dopuszczalnych rozwiązań. Jak jednak zastrzega Adrian Biernacki, decyzja w sprawie, czy urząd włączy się w proces jako oskarżyciel posiłkowy może zostać podjęta dopiero w przypadku sporządzenia aktu oskarżenia i skierowania go do sądu oraz po szczegółowym zapoznaniu się z jego treścią.

Wśród osób, które usłyszały zarzuty, jest pracownik urzędu, dyrektor jednego z departamentów Sławomir C.

Rzecznik urzędu zapytany, czy Sławomir C. nadal będzie pełnił funkcję dyrektora, odpowiedział, że na obecnym etapie postępowania prokuratura nie zastosowała wobec niego żadnych środków zapobiegawczych ani zabezpieczających.

– W związku z powyższym brak jest podstaw prawnych do pozbawienia pana Sławomira C. funkcji dyrektora – podkreślił.

Adrian Biernacki zaznaczył, że sytuacja jest „monitorowana, jednak wszelkie ewentualne działania mogą zostać rozważone wyłącznie w oparciu o konkretne i wiążące rozstrzygnięcia właściwych organów".

Rzecznik zwraca uwagę, że projekt RSS na Podkarpaciu został już w całości rozliczony. Dokonywała tego Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, a sam projekt przeszedł pozytywne kontrole m.in. Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, Najwyższej Izby Kontroli, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Urzędu Kontroli Skarbowej oraz Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.

Całkowita wartość projektu wyniosła ponad 322 mln zł, z czego ponad 222 mln zł zostało sfinansowane ze środków unijnych, ponad 26 mln zł z budżetowej dotacji celowej, a blisko 73 mln zł stanowił wkład własny województwa podkarpackiego. Termin zakończenia projektu upływał 31 grudnia 2015 r.

Mimo to wszystkim podejrzanym przedstawiono zarzuty związane m.in. z wyrządzeniem szkody w obrocie gospodarczym wielkich rozmiarów, nadużyciem uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, poświadczeniem nieprawdy w dokumencie co do okoliczności mającej znaczenie prawne i wyłudzeniem dotacji po przedłożeniu poświadczających nieprawdę dokumentów. Za zarzucane podejrzanym czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Podejrzani mają dozór policji i zakaz kontaktowania się.

Śledztwo zostanie zakończone najprawdopodobniej jeszcze w pierwszym kwartale 2026 r.