REKLAMA

Utrzymanie ciągłości dostępu do internetu przy zmianie dostawcy usług

Urząd Komunikacji Elektronicznej niedawno rozpoczął konsultacje projektu tymczasowej procedury zachowania ciągłości usług, przy zmianie dostawcy internetu. Chodzi o to, aby klient, który zmienia dostawcę takich usług, nie był pozbawiony dostępu do sieci w czasie, kiedy jedna firma już przestała świadczyć usługę, a druga jeszcze nie rozpoczęła.

(źr. KPM)

Uprawnienie abonenta do zachowania ciągłości dostępu do internetu wynika z Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej (EKŁE). Regulacje, dostosowujące polskie prawo do EKŁE, wprowadziła już do ustawy Prawo telekomunikacyjne (Pt) jedna z tarcz antycovidowych – ustawa z dnia 14 maja 20202 r.

Nawiasem mówiąc, ustawa ta nie była przedmiotem konsultacji społecznych, a oprócz modyfikacji dostosowujących polskie prawo do prawa UE wprowadziła zmianę, umożliwiającą odwołanie Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Wracając jednak do zasadniczego tematu, znowelizowana ustawa Prawo telekomunikacyjne zawiera wymóg, aby przy zmianie operatora nowy dostawca internetu aktywował usługę „nie później niż w terminie 1 dnia roboczego od dnia zakończenia umowy z dotychczasowym dostawcą usług dostępu do sieci”. Aby skoordynować zakończenie świadczenia usługi przez starego dostawcę i uruchomienie jej przez nowego obie firmy muszą się porozumieć. Służyć temu ma system elektroniczny, prowadzony przez Prezesa UKE, o którym również mowa jest w ustawie:

Prezes UKE prowadzi system teleinformatyczny wymiany komunikatów pomiędzy operatorami lub dostawcami usługi dostępu do sieci internet na potrzeby realizacji uprawnienia (…).

Na razie jednak system nie został uruchomiony. Z tego względu UKE proponuje określoną procedurę zastępczą, która ma umożliwiać abonentom płynne przejście pomiędzy operatorami, bez narażenia na dłuższą przerwę w dostępie do internetu. Niestety, proponowana procedura zamienia uprawnienie abonenckie w łamigłówkę prawną i organizacyjną.

Uprawnienie do nieprzerwanego dostępu do internetu

Zanim dokonamy szczegółowej analizy projektowanej procedury zastanówmy się chwilę, co można powiedzieć o samym uprawnieniu abonenckim? Wynika ono wprost z Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej i, niestety, trudno wskazać jego pozytywne aspekty. Nie poprawia znacząco komfortu korzystania z usług telekomunikacyjnych i jednocześnie komplikuje zasady ich świadczenia. Dotychczas abonent, zmieniając dostawcę, sam ustalał terminy zakończenia współpracy z dotychczasowym i rozpoczęcia umowy z nowym, aby nie wystąpiła przerwa w świadczeniu usługi. Komisja Europejska postanowiła, że cały proces będzie podzielony na etapy. Niemal w każdy z nich zaangażowane są wszystkie trzy strony: abonent i obaj dostawcy usługi: stary i nowy. Muszą oni uzgadniać poszczególne posunięcia i ponosić konsekwencje działań podejmowanych przez pozostałych uczestników procesu.

Warto przy tym wskazać, że zasadniczo procedura realizacji tego uprawnienia będzie uregulowana nie poprzez wytyczne Prezesa UKE, a przez rozporządzenie Rady Ministrów, wydane na podstawie art. 288 ustawy Prawo Komunikacji Elektronicznej (PKE). Ustawa ta nie jest jeszcze uchwalona. Jest w fazie projektu i pracuje nad nią Rada Ministrów.

REKLAMA