Jeden z ostatnich artykułów na TELKO.in: Krajowy System Cyberbezpieczeństwa – ambitna wizja polityczna kosztem odporności państwa? zwrócił uwagę, że projekt nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa stał się konstrukcją tak szeroką i ciężką, że grozi utratą przejrzystości i realnej wykonalności. Z tą diagnozą trudno się nie zgodzić. Ale pracując od lat z firmami i instytucjami publicznymi, widzę jeszcze coś innego: nawet gdyby KSC było smukłe, idealnie napisane i pozbawione nadmiarowych wątków, to i tak ogromna część rynku nie byłaby dziś gotowa spełnić nawet podstawowych wymagań ‒ Piotr Ksieniewicz polemizuje z Patrycją Gołos.