Hurtowy rynek FTTH zaczyna dojrzewać

Oparty na sieci miedzianej hurtowy dostęp telekomunikacyjny swoje apogeum przeżył na początku bieżącej dekady i od tego czasu bezustannie eroduje. Przed rynkiem hurtowym jednak nowe otwarcie: dostęp w sieciach optycznych. Segment, jak się zdaje, bardzo perspektywiczny, ale wciąż w powijakach. Dlaczego tak się dzieje i co zrobić, aby jego dynamika przyspieszyła dyskutowano podczas Wiosennej Konferencji Mediakom we Włocławku.

Od lewej: Paweł Biarda (Nexera), Krzysztof Kosiorek (Tel-Kab), Tomasz Kowal (Orange), Piotr Marciniak (TPnets.com) i Łukasz Dec (TELKO.in, moderator)
(źr.Mediakom)

Orange Polska przedstawia dzisiaj operatorom lokalnych sieci pełen pakiet możliwości współpracy, aby korzystać z ich sieci optycznych. We Włocławku prezentował pełen pakiet, zaczynając na dzierżawie linii abonenckich, poprzez zlecanie serwisu i sprzedaży usług Orange, aż do oferty... zakupu sieci lub całego przedsiębiorstwa. Operator historyczny buduje na rynku hurtowego dostępu optycznego potężny popyt, który nie może nie wywołać reakcji po drugiej stronie.

– W ramach rozwoju usług w sieci światłowodowej priorytetem jest dla nas wykorzystanie istniejącej infrastruktury, jeżeli to jest tylko możliwe. Nie chcemy powtarzać modeli z przeszłości (nie tylko naszych), których efektem są po dwie, trzy zdublowane instalacje telekomunikacyjne na klatkach schodowych. Szacujemy, że infrastrukturę optyczną ma w Polsce – poza Orange – około 500 podmiotów, a w ich zasięgu jest około 2 mln gospodarstw domowych [w zasięgu Orange ok. 2,5 mln – red]. Dzisiaj, dzięki umowom o współpracy z kilkudziesięcioma partnerami, mamy dostęp do kilkunastu procent zasięgu tych sieci – mówił podczas panelu dyskusyjnego Tomasz Kowal, dyrektor zarządzania inwestycjami w Orange Polska.

Operator prowadzi zakrojony do 2019 r. plan budowy sieci FTTH, którego efektem ma być 5 mln gospodarstw domowych w zasięgu sieci. Szacuje, że do 10 proc. tego zasięgu może mu dać współpraca z infrastrukturalnymi partnerami.

– To oczywiście zależy nie tylko od nas, ale także od woli współpracy pod drugiej stronie – zastrzegał Tomasz Kowal.

W ciągu trzech lat Orange wybudował największą sieć FTTH w kraju, częstokroć wchodząc z nowoczesną infrastrukturą na obszary, gdzie istnieją już inne sieci. Tak było w przypadku Tel-Kabu. Nic lepiej nie pokazuje rynkowych trendów, jak przykład tego operatora, która działa w podwarszawskich miejscowościach i na terenie stolicy.

– Orange rozpoczął inwestycje na terenie Pruszkowa, który my uważamy za „nasz rynek”. Operator zwrócił się do jednej ze spółdzielni mieszkaniowych z wnioskiem o prawo budowy sieci, a ta odesłała go do nas, ponieważ dysponowaliśmy instalacjami optycznymi w budynkach tej spółdzielni. Stanęliśmy wówczas przed alternatywą starcia z nowym, silnym rywalem, lub rozpoczęcia z nim współpracy. Wybraliśmy to drugie, wychodząc z założenia, iż ewentualny odpływ naszych klientów do Orange będzie mniej dotkliwy, jeżeli nadal będą obsługiwani na naszej infrastrukturze – mówił podczas panelu Krzysztof Kosiorek z Tel-Kabu.

Współpraca tego operatora z Orange trwa już około roku. Wedle słów Krzysztofa Kosiorka, jest dla Tel-Kabu satysfakcjonująca biznesowo. Operator – który jak każdy telekom w Polsce kupuje od Orange różne usługi (głównie dostęp do kanalizacji) – ma z nim dzisiaj dodatnie saldo w rozliczeniach dzięki wpływom z udostępniania linii optycznych. Ciekawostką jest, że niektórzy klienci w sieci Tel-Kabu kupują usługi zarówno od Orange, jak od właściciela infrastruktury, dzięki czemu Tel-Kab inkasuje zarówno detaliczną, jak i hurtową marżę.

REKLAMA