REKLAMA

Ile czasu zajmuje eksport danych, czyli TELKO.in vs. Ministerstwo Cyfryzacji: 1:0

Nie bez satysfakcji informuję, że Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministra Cyfryzacji, odmawiającą nam danych z systemu SI2PEM.

W czerwcu pisaliśmy o nierównym boju toczonym z Ministerstwem Cyfryzacji o dostęp do baz danych, znajdujących się w gestii resortu. Chodziło o informacje o sieciach szerokopasmowych z SIDUSIS oraz o sieciach mobilnych z SI2PEM. Na odmowę dostępu do tej drugiej bazy złożyliśmy skargę i wczoraj sąd administracyjny wydał (nieprawomocny) werdykt, uchylający decyzję MC. W efekcie resort będzie musiał rozpatrzyć wniosek ponownie, uwzględniając zastrzeżenia sądu.

Zastrzeżenia były natury formalnej, co podkreśliła przewodnicząca składu (dlatego się uśmiecham, ale jeszcze nie cieszę). Uznała, że resort cyfryzacji zbyt ogólnie opisał nakład pracy potrzebny do realizacji wniosku, a zatem nie wykazał należycie, że te działania byłyby nadmiarowe. Według MC bowiem, przygotowanie eksportu danych z bazy to praca informatyka na siedem dni. Nie znam się na tym za bardzo, ale w TELKO.in operujemy na zbliżonych wielkością bazach danych i z pewnością nam to zajmuje znacznie mniej czasu. Dla przykładu eksport bazy zawierającej dane na temat 47 mln zakończeń sieci telekomunikacyjnych (na podstawie starego, dobrego SIIS) zajmuje na biurkowym komputerze mniej niż minutę. Oczywiście wcześniej musieliśmy przygotować bazę i zaimportować dane, ale w Instytucie Łączności, który utrzymuje bazę SI2PEM, też to już zrobili. Jasne, że eksport danych też niekiedy wymaga dodatkowych operacji, ale 7 dni!? Decyzją sądu Ministerstwo Cyfryzacji będzie musiało pogłębić sprawę, odsłaniając nieco kulisy zarządzania rejestrami przez IŁ.

No dobrze, ale jeżeli nawet 7 dni pracy, to co? Najprostsza droga, to odrzucić wniosek? Nie mogę się oprzeć pokusie, zacytowania założeń do projektu ustawy o otwartych danych i ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego:

(…) Celem nowej dyrektywy jest zwiększenie ilości danych dostępnych do ponownego wykorzystania z korzyścią dla innowacyjności gospodarki i jakości życia społeczeństwa. Organy sektora publicznego, przedsiębiorstwa publiczne i instytucje badawcze posiadają ogromne ilości wartościowych zasobów w wielu obszarach, jak np. dane o mobilności, dane meteorologiczne, ekonomiczne czy finansowe, które mogą być następnie wykorzystywane do tworzenia nowych, innowacyjnych produktów i usług.

Innowacyjnych produktów i usług, które każdy kolejny minister cyfryzacji odmienia przez wszystkie przypadki. Wersus (rzekomo) 7 dni pracy.

W 2024 r. na LinkedIn wywiązała się dyskusja zainicjowana przez Piotra Marciniaka zainspirowanego naszym tekstem o odmowie dostępu do danych SIDUSIS. Wówczas Anna Streżyńska napisała w komentarzu do postu Piotra: „Mam nadzieję, że TELKO.in pójdzie do sądu”. TELKO.in poszło do sądu (w sprawie danych z SI2PEM, a nie SIDUSIS, co prawda), a w międzyczasie Anna Streżyńska została dyrektorem Instytutu Łączności (już po tym, kiedy cała sprawa razem z argumentacją MC trafiła do sądu), którego to instytutu informatyk (jak sądzę) potrzebuje (rzekomo) 7 dni na przygotowanie eksportu bazy danych. Przypadek? Nie sądzę…

Piątkowe komentarze TELKO.in mają charakter publicystyki – subiektywnych felietonów, stanowiących wyraz osobistych przekonań i opinii autorów. Różnią się pod tym względem od Artykułów oraz Informacji.

Postaw kawę autorowi