Kable podmorskie mogą okazać się miękkim podbrzuszem internetu

Konflikt zbrojny w Iranie spowodował, że globalna podmorska sieć kablowa stanęła w obliczu najpoważniejszego zagrożenia od dziesięcioleci. Stanowi to dla tej infrastruktury test, który może pokazać, jak wygląda jej odporność, gdy dwa z czterech głównych podmorskich korytarzy kablowych na świecie są jednocześnie zagrożone.

Jednym z największych producentów kabli podmorskich na świecie jest włoska firma Prysmian
(źr. Prysmian)

Rozpoczęty 28 lutego atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, czego jedną z konsekwencji było zamknięcie cieśniny Ormuz, natychmiast mocno odbił się na sytuacji na światowym rynku energii. W końcu ubiegłego tygodnia w USA odnotowano największy tygodniowy wzrost w historii handlu kontraktami terminowymi na ropę – ceny tego surowca skoczyły o 35 proc. Takiej sytuacji nie było od 1983 r. Odczuwają to także kierowcy w Polsce. Analitycy prognozują, że w tym tygodniu ceny paliw na stacjach ponownie wzrosną. Benzyna 95 może kosztować 6,15–6,30 zł/l, a olej napędowy 7,12–7,29 zł/l.

W mediach znacznie mniej uwagi poświęca się zagrożeniom, jakie konflikt stwarza dla infrastruktury cyfrowej, choć odnotowano problemy firmy Amazon Web Services (AWS), która w regionie Zatoki Perskiej ma swoje centra danych. Tymczasem wojna z państwem ajatollahów sprawiła, że globalna podmorska sieć kablowa stanęła w obliczu najpoważniejszego zagrożenia od dziesięcioleci.

Zbrojny konflikt po raz pierwszy w historii zamknął jednocześnie dwa krytyczne morskie szlaki, przez które przesyłane są także dane. Przez Morze Czerwone przebiega 17 kabli podmorskich, przenoszących większość ruchu internetowego między Europą, Azją i Afryką. Dodatkowe sieci kablowe przechodzą przez Cieśninę Ormuz, łącząc Iran, Irak, Kuwejt, Bahrajn i Katar z globalnymi trasami.

Szczególne znaczenia mają m.in.

  • EPEG (Europe-Persia Express Gateway): kabel o długości 25 tys. km łączący Europę z Bliskim Wschodem, a następnie z Indiami i Azją Południowo-Wschodnią. Przechodzi przez Zatokę Perską.
  • OMRAN: kabel o długości 600 km łączący Oman z Iranem. Jedno z głównych połączeń Iranu z globalnym internetem.
  • SMW5 (SeaMeWe-5): jeden z najdłuższych na świecie podmorskich systemów kablowych, łączący Singapur z Francją przez Bliski Wschód. Wszelkie zakłócenia na wodach Zatoki Perskiej wpływają na tę trasę.
  • PEACE Cable: kabel podmorski między Azją, Europą i Afryką. System kablowy o długości 15 tys. km jest ułożony wzdłuż dna Oceanu Indyjskiego, Morza Czerwonego i Morza Śródziemnego.
Mapa kabli podmorskich w regionie Zatoki Perskiej
(źr. TeleGeography)

Dziś gdy ktoś z Europy wywołuje stronę internetową hostowaną w Singapurze, żądanie to niemal na pewno przesyłane jest za pomocą kabli podmorskich, a kilka najkrótszych tras o najmniejszym opóźnieniu przebiega przez Zatokę Perską. Każde uszkodzenie tych podmorskich światłowodów może być więc problemem, bo dopóki trwają aktywne działania wojenne, statki remontowe nie mogą bezpiecznie operować ani na Morzu Czerwonym, ani w Cieśninie Ormuz

Na razie same kable pomorskie nie stały się jeszcze bezpośrednim celem ataku. Wymagałoby to przeciągnięcia kotwicy przez statek po dnie morskim, a Iran ryzykowałby w ten sposób zerwaniem własnej łączności.

Jednak wydarzenia na Morzu Bałtyckim w trakcie wojny między Rosją a Ukrainą wskazują, że taki scenariusz nie jest wykluczony. Od końca 2024 r. notowane są tam co jakiś czas tajemnicze przerwania kabli podmorskich – w tym łączącego Finlandię z Niemcami czy Łotwę ze Szwecją. Dochodzenia wskazywały na celowy sabotaż, choć nie można były tego udowodnić na sto procent.

Rosyjska doktryna morska jednoznacznie wskazuje na kable podmorskie jako uzasadnione cele ataku w trakcie konfliktu zbrojnego. Schemat „przypadkowego” przeciągania kotwic przez statki w pobliżu krytycznych tras kablowych powtórzył się wystarczająco wiele razy, aby uznać go za statystycznie nieprawdopodobny.

W ubiegłym roku „South China Morning Post” opublikował alarmujący artykuł o nowym chińskim przecinaku do kabli podmorskich, który „mógłby zmienić porządek świata” dzięki swojej zdolności do przecinania głębinowych kabli podmorskich. Po bliższym przyjrzeniu się okazało się, że przecinak, o którym mowa w artykule, był w rzeczywistości standardowym urządzeniem do cięcia i chwytania, który od dziesięcioleci jest standardowym wyposażeniem w branży naprawy i konserwacji kabli.

Jeśli chodzi o Zatokę Perską we wrześniu 2025 r. uszkodzenie kabli na Morzu Czerwonym zakłóciło dostęp do internetu w niektórych częściach Azji i Bliskiego Wschodu, powodując wzrost opóźnień w usługach Microsoft Azure obsługiwanych przez ten region. Incydent ten nie był w żaden sposób związany z konfliktem zbrojnym, ale dobitnie uświadamia on, jak to wrażliwa infrastruktura.

W obecnej sytuacji jednak przypadkowe uszkodzenia lub ataki uboczne są realnym zagrożeniem dla podmorskich kabli w regionie Zatoki Perskiej. W lutym 2024 r. trzy kable na Morzu Czerwonym zostały przecięte przez kotwicę statku towarowego trafionego pociskiem wystrzelonym przez Huti, co zakłóciło 25 proc. ruchu między Azją, Europą i Bliskim Wschodem. Naprawa jednego kabla trwała pięć miesięcy, ponieważ statki nie mogły bezpiecznie dotrzeć do tego obszaru. Gdyby teraz doszło do takiej sytuacji, zakłócenia mogłyby trwać znacznie dłużej.