Kable podmorskie mogą okazać się miękkim podbrzuszem internetu

A w ostatnich latach giganci technologiczni, tacy jak Amazon Web Services, Microsoft i Google zainwestowały w sumie miliardy dolarów uruchamiające centra danych w Zjednoczone Emiratach Arabskich czy Arabii Saudyjskiej, zakładając, że będą one obsługiwać rosnący w związku z boomem na AI transfer danych w Azji Południowej i Afryce. A przecież nikt nie inwestuje w kable podmorskie, tylko dlatego, aby je sobie o tak położyć. Dzieje się tak, ponieważ istnieje popyt, centra danych, są klienci. Teraz te centra danych danych znalazły się samym centrum teatru wojennego.

Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Bahrajn, które od dłuższego czasu pozycjonowały się jako globalne centra sztucznej inteligencji, inwestują znaczne środki w centra danych i infrastrukturę światłowodową, aby połączyć je z resztą świata.

Dodatkowo w regionie tym technologia powiązana jest z polityką, bo Stany Zjednoczone starają się „zniechęcać” państwa Zatoki Perskiej do wykorzystywania chińskiej technologii.

Przykładowo czterodniowa podróż Donalda Trumpa po Arabii Saudyjskiej, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) w maju ubiegłego roku zbiegła się z ogłoszeniem budowy ogromnego, nowego kampusu AI – w partnerstwie między ZEA a USA – w celu szkolenia wydajnych modeli AI. W ramach umowy administracja Trumpa złagodziła ograniczenia dotyczące sprzedaży zaawansowanych chipów do krajów Zatoki Perskiej.

Chris McGuire, ekspert ds. konkurencji w dziedzinie AI i technologii, który był doradcą Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu w administracji Joe Bidena stwierdził w wypowiedzi dla brytyjskiego dziennika „The Guaridan”, że jeśli USA lub firmy tego kraju zamierzają budować na Bliskim Wschodzie duże centra danych, będą musiały teraz poważnie podejść do kwestii ich ochrony.

Niektórzy z ekspertów przewidują nawet, że najwięksi operatorzy centrów danych, tacy jak AWS  mogą być zmuszeni inwestować w obronę powietrzną, podobnie jak operatorzy żeglugi morskiej uzbrajają swe statki przeciwko piratom.

Z kolei Sam Zabin, pracownik naukowy Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie cytowany przez serwis „Rest of the World” zauważa, że infrastruktura naftowa w regionie od dawna była budowana z myślą o przetrwaniu konfliktu zbrojnego i jest ściśle powiązana z planowaniem wojskowym. Centra danych były jednak tradycyjnie postrzegane jako projekty komercyjne, a nie aktywa strategiczne.

Wracając do kabli podmorskich  – konflikt zbrojny w Iranie stanowi dla tej infrastruktury test, który może pokazać, jak wygląda jej odporność, gdy dwa z czterech głównych podmorskich korytarzy kablowych na świecie są jednocześnie zagrożone. Teoretycznie operatorzy znają odpowiedź – bardziej zróżnicowane trasy i większe inwestycje w infrastrukturę naziemną. Jednak pilna potrzeba, która się za tymi odpowiedziami kryje, stanowi ogromne wyzwanie.

Prezydent Trump publicznie zadeklarował, że konflikt w Iranie potrwa od czterech do pięciu tygodni. Operatorem podmorskich kabli i centrów danych nie pozostaje obecnie nic innego jak wiara, że tak właśnie będzie.