Dziennik Gazeta Prawna: Ukraina po lutym 2022. Aplikacje alarmowe zastąpiły braki w obronie cywilnej
Skala rosyjskich ataków na budynki mieszkalne i infrastrukturę krytyczną wymusiła duże zmiany w systemie obrony cywilnej Ukrainy. Jej doświadczenia są dziś punktem odniesienia dla innych państw europejskich. Wiele z rozwiązań mających wzmocnić bezpieczeństwo Ukraińców powstało ad hoc, już po rozpoczęciu inwazji na pełną skalę. Na przykład aplikację Air Alert stworzyła Ajax Systems, ukraińska firma zajmująca się systemami bezpieczeństwa domowego. Pomysł na jej uruchomienie pojawił się już drugiego dnia wojny. Okazało się, że miejskie syreny alarmowe były, jak określił je Valentyn Hrytsenko, dyrektor marketingu Ajax Systems, „bardzo staroświeckie” i „gówniane”. Większość z nich pochodziła jeszcze z czasów Związku Radzieckiego, a części nie było nawet słychać. Tego typu innowacje stanowiły więc plaster nakładany na system obrony cywilnej, który nie był przygotowany na taką wojnę. Rosja od początku systematycznie atakowała kluczową infrastrukturę cywilną, pozbawiając miliony mieszkańców dużych ośrodków ogrzewania, energii elektrycznej i wody, często w trudnych warunkach zimowych. Ukraińskie społeczeństwo musiało się zmierzyć z masowymi przesiedleniami wewnętrznymi i załamaniem logistyki, a podstawowe usługi publiczne zostały poddane ogromnej presji. „To uwidoczniło powszechne niedostatki w zakresie przygotowania ludności cywilnej. W wielu społecznościach brakowało odpowiednich schronów, systemów wczesnego ostrzegania i zapasów podstawowych środków” – czytamy w raporcie Nordregio, szwedzkiego instytutu badawczego.
Więcej w: Ukraina po lutym 2022. Aplikacje alarmowe zastąpiły braki w obronie cywilnej (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Stefan Batory poinformował o zwolnieniach w Booksy. Spółka rozwija AI, pracę straci 20 proc. załogi
Współzałożyciel i prezes Booksy Stefan Batory ogłosił w czwartek, że w kierowanej przez niego firmie odbędą się zwolnienia. Obejmą ok. 20 proc. pracowników platformy na wszystkich rynkach, czyli ok. 200 osób. „Dziś podjęliśmy decyzję o zmniejszeniu zatrudnienia w Booksy o 20 proc., co przekłada się na około 200 stanowisk Dla mnie i zespołu zarządzającego nie była to lekka decyzja. Utalentowani ludzie opuszczą Booksy, a my będziemy musieli pożegnać się z kolegami, których bardzo cenimy. Proces będzie dostosowany do lokalizacji i zespołu, a my zapewniamy każdemu z osobna tyle wsparcia, ile tylko możemy” – napisał Stefan Batory na platformie LinkedIn. Booksy to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm technologicznych. Platforma powstała w 2014 roku i umożliwia rezerwację wizyt u fryzjerów, kosmetyczek, fizjoterapeutów i innych specjalistów. Spółka działa w kilkudziesięciu krajach, gdzie ma ok. 350 tys. klientów. Najważniejsze rynki dla platformy to m.in. USA, Wielka Brytania, Francja, Hiszpania i Polska. Jej współzałożycielami są Stefan Batory i Konrad Howard. Wcześniej stworzyli oni m.in. aplikację do zamawiania przewozów iTaxi.
Więcej w: Stefan Batory poinformował o zwolnieniach w Booksy. Spółka rozwija AI, pracę straci 20 proc. załogi (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Uwaga na prowokacje. Fałszywe informacje rażą niczym armatnie pociski
Fatalną dla bezpieczeństwa państwa okolicznością jest wytwarzanie się sieciowej prawdy emocjonalnej, która jest uzależniona tylko od liczby tzw. podań dalej oraz lajków. Najważniejszym reprezentantem rządu na XXXV FE był wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Realnie sytuuje się on w hierarchii władzy przed innym również obecnym wicepremierem i ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim. MOdnosząc się do obecnej sytuacji geopolitycznej, minister Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił skokowy wzrost liczby rosyjskich prowokacji. Zwłaszcza te w cyberprzestrzeni można łączyć z nadchodzącymi wyborami w kilku krajach naszego regionu. W związku z tym przekazał uczestnikom FE – a za pośrednictwem mediów oczywiście wszystkim – zalecenie ostrożności w informacyjnym gąszczu, prośbę o weryfikowanie kont, badanie i sprawdzanie krzyżowe informacji pochodzących z tzw. mediów społecznościowych. Fatalną okolicznością jest wytwarzanie się prawdy emocjonalnej, która jest uzależniona tylko od liczby sieciowych tzw. podań dalej oraz lajków. Według szefa MON to najbardziej niebezpieczna broń, jakiej obecnie używają – niestety bardzo skutecznie – służby Federacji Rosyjskiej. Jedna fałszywa informacja, wielokrotnie przekazana dalej z przyklejonymi serduszkami, staje się tak niebezpieczna jak amunicja kalibru 155 mm.
Więcej w: Uwaga na prowokacje. Fałszywe informacje rażą niczym armatnie pociski (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Polska firma IT znów przejmuje w Rumunii. Nowa akwizycja grupy Symfonia
Produkująca systemy ERP Symfonia przejęła rumuńską spółkę Setrio. Transakcja rozszerza portfel usług polskiej firmy w regionie Europy Centralnej i wzmacnia jej potencjał technologiczny w ważnych sektorach gospodarki.
Więcej w: Polska firma IT znów przejmuje w Rumunii. Nowa akwizycja grupy Symfonia (dostęp płatny)
Puls Biznesu: Tylko 17 proc. patentów powstałych na uczelniach trafia na rynek. Przemysł woli gotowe technologie
Naukowcy szukają rynkowych partnerów, ale biznes boi się ryzyka. W efekcie firmy kupują systemy i urządzenia z półki, często od kontrahentów z zagranicy. Bywa, że polska technologia jest częściej wykorzystywana przez zagraniczne przedsiębiorstwa niż przez rodzime.
Więcej w: Tylko 17 proc. patentów powstałych na uczelniach trafia na rynek. Przemysł woli gotowe technologie (dostęp płatny)
Parkiet: Aplikacja mobilna owszem, ale tradycyjna forma kontaktu z bankiem też jest ważna
Według raportu Santander Consumer Banku „Polaków Portfel Własny: Na bank w aplikacji” już 40 proc. Polaków zarządza swoimi finansami głównie za pośrednictwem aplikacji mobilnej, a kolejne 23 proc. korzysta z niej jako jedynego kanału kontaktu z bankiem. Jednocześnie aż 81 proc. badanych uważa, że aplikacje mobilne ułatwiają codzienne zarządzanie finansami i pozwalają oszczędzać czas. Rosnąca popularność bankowości mobilnej nie oznacza, że klienci rezygnują z tradycyjnych form.
Więcej w: Aplikacja mobilna owszem, ale tradycyjna forma kontaktu z bankiem też jest ważna (dostęp płatny)
Parkiet: Koniec z klepaniem kodu. Czas AI
Aż 87 proc. polskich twórców oprogramowania korzysta dziś z AI codziennie. Zawód ten przechodzi rewolucję, uczelnie wyższe nie nadążają za zmianą, a branża IT ma problem. Sztuczna inteligencja stała się standardem codziennej pracy i w sektorze IT widać to gołym okiem. Nie wszędzie jednak branża potrafi odpowiednio szybko przystosować się do nowej rzeczywistości. Najnowszy raport „DevHorizon Poland 2026”, zrealizowany przez agencję Strand Partners na zlecenie Amazon Web Services (AWS) wśród 500 aktywnych polskich deweloperów, pokazuje jednak, że rodzimi inżynierowie wyprzedzają w adaptacji nowych narzędzi globalną stawkę. Wedle badania Stack Overflow Developer Survey 2025 zaledwie 51 proc. programistów na świecie sięga po sztuczną inteligencję każdego dnia, w Polsce odsetek ten wynosi aż 87 proc., a 97 proc. korzysta z niej przynajmniej raz w tygodniu. Wzrost osobistej produktywności deklaruje 85 proc. ankietowanych. Oszczędność czasu rzędu niemal pełnego dnia roboczego – średnio 7,3 godziny w każdym tygodniu – uwalnia zasoby, które programiści kierują na rozwiązywanie trudniejszych problemów technicznych (32 proc.), weryfikację wyników zwróconych przez modele (28 proc.) oraz projektowanie architektury (27 proc.). Co więcej, 78 proc. badanych uważa, że generatywne algorytmy gwarantują ich przedsiębiorstwom bezpośrednią przewagę rynkową.
Więcej w: Koniec z klepaniem kodu. Czas AI (dostęp płatny)
Parkiet: Nowa era w Cupertino. Debiut składanego iPhone’a to dopiero początek
W Steve Jobs Theater koncern Apple otworzyło nową epokę. Pod wodzą nowego prezesa Johna Ternusa zadebiutował wyczekiwany składany smartfon – iPhone Duo – oraz nowa generacja serii 18 Pro. To jednak dopiero początek głębszej transformacji.
Więcej w: Nowa era w Cupertino. Debiut składanego iPhone’a to dopiero początek (dostęp płatny)
Parkiet: Technologie Koniec rządów Tima Cooka. Jak Apple zmieniło się w giełdowego kolosa
Z początkiem września zakończyła się niemal piętnastoletnia era Tima Cooka jako dyrektora generalnego Apple – jedna z najbardziej spektakularnych historii wzrostu wartości giełdowej amerykańskiej spółki.
Więcej w: Technologie Koniec rządów Tima Cooka. Jak Apple zmieniło się w giełdowego kolosa (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Hala spłonęła, monitoring zniszczony
Policjantom z pionu „cyber” w Lublinie nie udało się odzyskać danych z serwera spalonej hali miejscowych zakładów produkujących dla lotnictwa. Próby jeszcze trwają, ale szanse są znikome. W niedzielę, 30 sierpnia, spłonęła hala magazynowa zakładu należącego do firmy JFG Composites w Lublinie, produkującej komponenty dla przemysłu lotniczego. Z pogorzeliska zabrano serwer z nadzieją na odtworzenie jego zawartości, m.in. danych z monitoringu, co ułatwiłoby ustalenie przyczyny powstania ognia. Jednak, jak się okazuje, szanse na to są niewielkie. Policjanci z lubelskiego CBZC nie byli w stanie odczytać danych – dowiedziała się „Rz”. Serwer przekazano do centrali w Warszawie, gdzie taka próba zostanie ponowiona. – Szanse na wydobycie danych są znikome. Wygląda na to, że serwer uległ awarii wskutek pożaru oraz akcji ratowniczej – wskazuje nasze źródło znające sprawę. Ryszard Grosset, były zastępca komendanta głównego PSP, podkreśla: – Nie sądzę, żeby serwer ocalał. Przy takim pożarze powstają temperatury rzędu tysiąca i więcej stopni – wskazuje. Hala wypełniona była komponentami do produkcji śmigłowców i samolotów. Pożar zgłoszono o godz. 14.37, pierwsze zastępy straży pożarnej przyjechały o 14.45, czyli po ośmiu minutach. Już wtedy płomienie objęły całą powierzchnię hali.
Więcej w: Hala spłońeła. Monitoring zniszczony (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Nowa era Apple’a? Po premierze nowego iPhone’a
Pod wodzą nowego prezesa Johna Ternusa zadebiutował wyczekiwany składany smartfon – iPhone Duo – oraz nowa generacja serii 18 Pro. To początek głębszej transformacji. Apple odkrył karty i pokazał nową rodzinę iPhonów. Dołączył do niej nowy członek – Duo. Show zorganizowane w Steve Jobs Theater pod dumnym szyldem „Surprise and Shine” (z ang. zaskocz i lśnij) spełniło oczekiwania – było zaskoczenie i blask. Oto gigant pokazał bowiem pierwsze od lat urządzenie, które wyłamało się z wieloletnich schematów: Apple wkroczył do segmentu składanych smartfonów. Ale model iPhone Duo, hybrydowe urządzenie o proporcjach paszportu, nie był jednak jedyną gwiazdą tego wieczoru. Show prowadził John Ternus, który objął 1 września stanowisko dyrektora generalnego Apple, przejmując pałeczkę od Tima Cooka. I to Ternus ma wprowadzić koncern z Cupertino w nową erę. Steve Jobs stworzył kult marki, Cook zbudował maszynę, która go zmonetyzowała. W jaką przyszłość Apple poprowadzi Ternus? Show w kalifornijskim Apple Park to najważniejsze lub jedno z najważniejszych corocznych wydarzeń nie tylko wśród fanów „jabłuszka”, ale i prawdopodobnie w całej branży technologicznej. Gigant pokazał klasyczne iPhone'y 18 Pro (1199 dol.) i Pro Max (1299 dol., przedsprzedaż od 12 września) z aparatem 48 MP o zmiennej przysłonie mechanicznej (sześć polimerowych łopatek cieńszych od włosa) i kryptograficznym podpisie C2PA w formacie Apple Reference Image, weryfikującym autentyczność zdjęć w erze generatywnego AI.
Więcej w: Nowa era Apple’a? Po premierze nowego iPhone’a (dostęp płatny)
Rzeczpospolita: Revolut, Iceye i ElevenLabs bronią EU Inc.
Więcej w: Agenty OpenAI włamały się na dużo więcej stron, niż początkowo sądzono. Jest wątek polski (dostęp płatny)