SI2PEM odsłania tempo inwestycji: Play pędzi, Plus się budzi

Różnica, czyli tempo inwestycji

Wspomniane wyżej 4,5 proc. różnicy pomiędzy liczbą deklaracji a instalacji to średnia dla całego rynku. Pomiędzy czterema operatorami widać jednak spore różnice. Dla Orange Polska stopa wynosi 2,7 proc, dla T-Mobile Polska ‒ 3,3 proc., dla Polkomtela ‒ 6 proc., a dla Playa ‒ 6,2 proc. Zakładamy, że im wyższa stopa tym wyższa, bieżąca dynamika procesu inwestycyjnego, bo dużo urządzeń zostało już zadeklarowanych, ale jeszcze nie zainstalowanych.

Dla Orange i T-Mobile rozkład różnicy dla wszystkich systemów mobilnych jest bardzo równomierny, a średnia bliska mediany. Wyjątkiem są wpisy dla technologii UMTS, które można jednak pominąć, bo obaj operatorzy w zasadzie już zamknęli te sieci. Istniejące dla tych technologii wpisy w rejestrach, to przede wszystkim efekt zaszłości i braku aktualizacji publicznych baz danych (chociaż wiadomo, że nieliczne nadajniki 3G wciąż działają). Ciekawostką jest jednak, że i dla systemów 3G obu operatorów liczba deklaracji jest wyższa niż liczba opomiarowanych nadajników. Skoro sieć została jednak prawie w całości wyłączona, to znaczy, że jakaś liczba zadeklarowanych urządzeń nigdy nie została uruchomiona. To pewnie jednak przypadek związany z rozjazdem rutynowego procesu pozyskiwania nowych lokalizacji i zgłaszania nowych nadajników, a strategicznymi decyzjami dotyczącymi sieci. Pełne dane dla poszczególnych systemów u wszystkich operatorów zamieszczamy w tabeli na końcu tekstu

Zgodnie z naszym założeniem Play zdaje się najszybciej rozwijać sieć, ponieważ u tego operatora widać największą różnicę pomiędzy liczbą zadeklarowanych nadajników a liczbą instalacji. Operator rozwija wszystkie technologie we wszystkich pasmach ‒ zarówno zasięgowych, jak i pojemnościowych. Wygląda na to, że dla Playa LTE jest teraz nieco ważniejsze niż 5G (lub po prostu nadajniki 4G szybciej się uruchamia). 800 MHz jest podstawową technologią zasięgową Playa. Ciekawe, że Play ma obecnie bardzo niewielką stopę różnicy jeżeli chodzi o nadajniki 5G w paśmie C, choć liczbą nie odbiegają od urządzeń Orange i T-Mobile (wszystkie trzy sieci mają ich ponad 3 tys.). Wygląda na to jakby aktualnie dla Playa budowa pojemności w technologii 4G była trochę ważniejsza niż budowa pojemności w nowym paśmie 5G (lub to lokalna anomalia w zestawieniu danych). Niemniej warto odnotować, że Play zaczął także uruchamiać sygnał 5G na pierwszych nadajnikach pracujących w paśmie 2600 MHz, które są dzisiaj podstawą pojemności sieci LTE. Jest ich jednak u Playa na razie tylko kilkadziesiąt i nie wygląda na to, żeby miało ich szybko przybywać. Orange i T-Mobile jeszcze nie zaczęły uruchamiać 5G w paśmie 2600 MHz. Plus od dawna robi to w paśmie, jakie od bardzo dawna posiada na wyłączność (poza zakresem przeznaczonym pierwotnie dla LTE).

Wszyscy trzej wymieni wyżej operatorzy ‒ Orange, Play i T-Mobile ‒ nie powinni mieć większych trudności z uruchomieniem 3,8 tys. nadajników 5G3600 do końca przyszłego roku, do czego obligują ich warunki rezerwacji w tym zakresie.