W podobnym tempie te trzy sieci uruchamiają LTE i 5G w ostatnio pozyskanym pasmie 700 MHz ‒ wszystkie mają uruchomione ponad 6 tys. lokalizacji.
Duże różnice widać w strategii Polkomtela, który zaczyna się rozwijać w tempie Playa ‒ chociaż z zupełnie innego poziomu (o czym dalej). Operator sieci Plus stawia dzisiaj przede wszystkim na 5G. Nie ruszył jeszcze pasma 3400-3800 MHz, chociaż narzucone przez UKE terminy zaczynają gonić. Na dużą skalę za to inwestuje w pasmo 1800 MHz a ostatnio także w pasmo 900 MHz. Tutaj 5G będzie działało na zasadzie współdzielenia pasma z innymi technologiami, niemniej Plus na razie jako jedyny idzie tą drogą. 5G w paśmie 900 MHz nie ma jeszcze (nawet w uchwytnych planach) żaden konkurent, a w paśmie 1800 MHz Play ma zaledwie dwa nadajniki. Jeżeli chodzi o Plusa, to pasmo 1800 MHz w technologii 5G jest już fizycznie eksploatowane w niemal całym zasięgu sieci, a na 900 MHz są na razie zgłoszenia.
U Plusa przyspiesza także wdrażanie 5G w paśmie 2100 MHz ‒ co rynek czyni od wielu lat. Plus odstaje tu od konkurencji, ale teraz ewidentnie przyspiesza, bo stopa różnicy między deklaracjami a instalacjami wynosi tutaj 11,5 proc. i jest najwyższa dla wszystkich systemów, które eksploatuje Polkomtel. Warto także podkreślić rozwój sieci GSM w paśmie 1800 MHz. Do tej pory Polkomtel z niej nie korzystał w ten sposób, ale teraz prawdopodobnie przenosi GSM na 1800 MHz, by zwolnić zasięgowe pasma (900 MHz), na których uruchamia 5G. W przeciwieństwie do konkurentów, Plus prawie jeszcze nie zaczął użytkowania pasma 700 MHz.
Największy zasięg w sieci Plusa ma system LTE900 dostępny na 8 118 geograficznych lokalizacjach sieci. Zakładamy, że to tyle, ile lokalizacji liczy obecnie ta sieć. Maksymalna liczba lokalizacji sieci Playa to 13 630. Dla Orange ta liczba wynosi 6 573, a dla T-Mobile Polska ‒ 6 372.

Jak wiadomo, Orange i T-Mobile współdzielą sieć, ale nie we wszystkich lokalizacjach. Ze specyfiki zgłaszania nadajników sieci LTE800 widać jednak, że logicznie Orange dysponuje 12 538 wieżami i masztami (swoimi i T-Mobile) a T-Mobile ‒ 12 337 (swoimi i Orange).
Play pozostaje największą co do liczby lokalizacji siecią w Polsce, co wynika z polityki dysponowania zasobami częstotliwościowymi przez operatora, a czemu sprzyja także umowa z Cellnex Poland, który obligatoryjnie odkupuje wszystkie lokalizacje, które wybuduje Play z dobrym zarobkiem dla operatora (choć z rosnącym obciążeniem OPEX na dzierżawę miejsca pod nadajniki). Sądząc z liczby pozwoleń radiowych i zgłoszeń, Play nie zwalnia tempa budowy i już ma zaplanowane 1 165 nowych lokalizacji. Jeżeli zrealizuje ten plan, to zasięg jego sieci będzie już bliski 15 tys. Orange ma zaplanowanych 178 nowych lokalizacji, a T-Mobile 189. Każdemu operatorowi da to ponad 300 nowych punktów na mapie sieci, czyli blisko 13 tys.
Polkomtel co prawda jest poważnie z tyłu za konkurentami, ale wygląda, że powoli przebudza się z inwestycyjnego letargu, bo zaplanowanych ma 439 nowych lokalizacji a więc realnie ponad 30 proc. więcej niż Orange i T-Mobile, chociaż grubo poniżej planów Playa, który wciąż pozostaje najbardziej dynamicznym inwestorem na rynku infrastruktury mobilnej w Polsce.
