
Ostatnio głośnym echem odbiła się sprawa operatora z Rybnika, który uzyskał decyzję zezwalającą na zajęcie pasa drogowego na okres 25 lat, mimo że Zarząd Dróg Powiatowych wydał zgodę tylko na 5 lat i kwestionował możliwość wydania decyzji na dłuższy okres. Operator musiał szukać sprawiedliwości przed SKO, które finalnie przyznało mu rację. Zdecydowanie nikt kabli po 5 latach z ziemi nie wyciąga. Informacja o tym przypadku oraz ostatnie głosy przedstawicieli branży sprowokowały mnie do pewnych refleksji – ich efekt pasuje do tej dość ponurej aury, którą widać za oknem. Być może, moje poczucie pesymizmu buduje fakt, że operatorzy zgłaszają się do kancelarii tylko w przypadkach trudnych, a nawet beznadziejnych, co może utrudniać mi obiektywne spojrzenie na sprawę dostępu do pasa.
Sprawa dostępu do pasów drogowych, mimo kilku nowelizacji, które miały miejsce w ostatnich latach, nadal budzi wiele problemów praktycznych. Dotyczy to nie tylko kwestii związanych z określeniem okresu, na jaki decyzje są wydawane. Wiele realnych trudności powstaje także np. w związku z przygotowywaniem projektów organizacji ruchu – świadczy o tym choćby publikacja poradnika Ministerstwa Cyfryzacji Organizacja ruchu w pasie drogowym, czy warunkami finansowanymi zajmowania pasów dróg wewnętrznych, a także kwestią ponoszenia kosztów przełożenia kabli umieszczonych w kanalizacja w związku z remontem dróg (to jest dopiero puszka Pandory).
Być może to wszystko potęguje mój pesymizm, ale oczywiste jest dla mnie to, jak jeszcze wiele pozostaje do zrobienia. W ostatnich latach ustawodawca obniżył stawki opłat za zajęcie pasa drogowego dla przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Później jednak, być może pod wpływem nacisku ze strony samorządów, wprowadził regulację, która uniemożliwiła przedsiębiorcom telekomunikacyjnym (i tylko im) zmianę decyzji wydanych przed nowelizacją, poprzez obniżanie opłat za umieszczenie. Regulacja ta nadal obowiązuje, mimo że zarówno sądy administracyjne, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślały, że jest niezgodna z Konstytucją. Ustawodawca, na apele o zmiany konsekwentnie milczy lub zasłania się tym, że skoro w 2019 r. obniżono stawki to powinniśmy się cieszyć.
Na tę niezbyt ciekawą sytuację wpływa także projektowana nowelizacja, która ma być wdrożeniem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1309 z dnia 29 kwietnia 2024 r. w sprawie środków mających na celu zmniejszenie kosztów wdrażania gigabitowych sieci łączności elektronicznej, zmieniające rozporządzenie (UE) 2015/2120 i uchylające dyrektywę 2014/61/UE (akt w sprawie infrastruktury gigabitowej). GIA nadal nie została wdrożona do polskiego porządku prawnego, mimo że założeniem ustawodawcy było wprowadzenie przy okazji wielu ułatwień do ustawy o drogach publicznych. Choć pierwotnie Ministerstwo Cyfryzacji zapewniało, że projekt ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych oraz niektórych innych ustaw (UC116), zostanie przyjęty w IV kwartale 2025 r., obietnica ta nie została spełniona. Do dziś nie opublikowano nawet nowej wersji projektu, który wskazywałby, w jakim zakresie uwagi branży zostały uwzględnione, a tym samym ustawa nie została jeszcze uchwalona. W mediach słychać jedynie głosy, że ma to nastąpić dopiero jesienią, co na pewno nie pociesza beneficjentów FERC i KPO, którzy liczyli na wsparcie ze strony państwa i pomoc w dotrzymaniu terminów wynikających z umów zawartych z CPPC.
Jednocześnie sam projekt nowelizacji opublikowany przez RCL jesienią ubiegłego roku pozostawiał wiele do życzenia, co podnosiła m.ihttps://kike.pl/n. Krajowa Izba Komunikacji Ethernethowej w stanowisku zawierającym jej uwagi i zastrzeżenia. Izba zauważyła wtedy, że kierunek zmian, które mają być wprowadzone do ustawy o drogach publicznych, nie koresponduje z GIA. Wiele z propozycji nie miało oparcia w treści unijnej regulacji, a wręcz zmierzało do wprowadzenia utrudnień – w tym do blokowanie realizacji sieci napowietrznych w pasach drogowych. Nie doczekaliśmy się także innego projektu ustawy obiecywanego ze scen branżowych konferencji tj. ustawy deregulacyjnej, która miała wyprzedzać ułatwienia wynikające z GIA. Nadejście nowego roku rozczarowało więc inwestorów – mimo pokładanych przez nich nadziei, podsycanych przez Ministerstwo Cyfryzacji, nie doszło do polepszenia sytuacji operatorów realizujących sieci telekomunikacyjne w pasach drogowych i chyba długo ta chwila jeszcze nie nadejdzie.
Materiał został opublikowany w ramach współpracy z Krajową Izbą Komunikacji Ethernetowej
