Działający w Polsce operatorzy już kilka lat temu zaczęli wygaszać usługi 3G, a niektórzy z nich, jak Orange czy T-Mobile, już nawet zakończyli ten proces. Niedawno zaś sieć Plus ogłosiła, że ruszy z tą operacją w grudniu.
Na razie operatorzy w Polsce nie zdecydowali się jednak na wygaszenie starszej generacji usług, czyli sieci 2G, które nadal pełnią istotną funkcję w obsłudze urządzeń M2M i IoT. Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że przymierza się do tego T-Mobile Polska i miałoby to nastąpić w 2028 r., ale sam operator temu zaprzecza ,zapewniając, że na razie nie ma konkretnych planów wyłączenia sieci 2G.

Do kwestii wyłącznie usług 2G w Polsce odniósł się Piotr Kuriata, doradca prezesa UKE, podczas prezentacji strategii regulatora na najbliższe lata. Zapowiedział, że UKE wystąpi do operatorów z propozycją uruchomienia wspólnej sieci 2G na okres przejściowy. Jak podkreślał, ma to dać szansę użytkownikom do tego, żeby 2G zastąpili nowocześniejszymi technologiami.
– Oczywiście, UKE nie jest w stanie zmusić do tego operatorów, ale uważamy to za dobry pomysł i liczymy, że rynek to zaakceptuje – mówił Piotr Kuriata.
Wyłączanie starszych generacji sieci, tj. 3G i 2G, ma miejsce na całym świecie. Operatorzy decydują się na to, aby uprościć architekturę, ograniczyć koszty i uwolnić zasoby radiowe na potrzeby 4G i 5G. W wielu krajach proces jest nadzorowany lub zatwierdzany przez regulatorów. Może to obejmować zarówno kontrolę harmonogramów, jak i akceptację zmian w wykorzystaniu pasma czy obowiązek uzyskania zgody przed wyłączeniem usług. Chodzi zaś w tym o ochronę użytkowników, którzy mogą ucierpieć na skutek wyłączeń.
Czytaj też: Nowa strategia UKE w rytmie unijnych dyrektyw