REKLAMA
Komunikacja dla operatorów

Wizja Orange 2035: rynek zdominują operatorzy hurtowi

W najbliższej dekadzie rynek telekomunikacyjny w Polsce czeka wiele zmian, których dynamika będzie wysoka. Aby utrzymać się na powierzchni, procesy decyzyjne w telekomach muszą być szybkie, a innowacyjność na wysokim poziomie – podkreślał Paweł Gembicki, dyrektor transformacji i digitalizacji rynku hurtowego w Orange Polska, przedstawiając perspektywę rynku telko na 2035 rok podczas ostatniego Forum Orange dla operatorów.

Paweł Gembicki, dyrektor transformacji i digitalizacji rynku hurtowego w Orange Polska przedstawia wizję rynku telekomunikacyjnego w 2035 roku.
(źr. Orange)

Na sytuację operatorów w dużym stopniu będą wpływać zjawiska makroekonomiczne. Bardzo niepokojącym trendem dla całej gospodarki jest nasilający się kryzys demograficzny. Na razie nie widać oznak, ani dobrych pomysłów, by go powstrzymać. Według szacunków GUS, do 2035 r. ludność Polski spadnie o 1,2 mln, a społeczeństwo będzie się starzeć (tj. będzie przybywać osób w wieku senioralnym). Wyludnienie dotknie zwłaszcza obszary poza metropoliami. Jednak w przypadku rynku telekomunikacyjnego negatywne konsekwencje tego zjawiska może zredukować innych trend, bo mimo spadku ludności liczba gospodarstw domowych wzrośnie o 1,5 mln. Szczególnie operatorzy działający na obrzeżach dużych aglomeracji mogą skorzystać na tej sytuacji.

Paweł Gembicki zwrócił uwagę na inne pozytywne dla rynku konsekwencje kryzysu demograficznego, na których mogą skorzystać telekomy. Będzie on wywierać skutecznie presję na wzrost wynagrodzeń, w konsekwencji czego dochód rozporządzalny na osobę wzrośnie ok. 2 razy w ciągu 10 lat. I tak gdy w 2025 r. wynosił on ok. 3,5 tys. zł, to w 2035 r. sięgnąć on może 7,5 tys. zł. Teoretycznie więc klienci będą w stanie kupować więcej usług i płacić za nie drożej.

Dodatkowo, brak pracowników będzie stymulował automatyzację, by podnieść wydajność. To zaś może też napędzać popyt na różnego rodzaju usługi telekomunikacyjne.

Operatorzy mogą też skorzystać pośrednio na dużych inwestycjach infrastrukturalnych realizowanych obecnie w innych branżach. I tak transformacja energetyczna wygeneruje nowe inwestycje (80-100 mld zł rocznie), a inwestycje prowadzone przez sektor zbrojeniowy (ok. 170 mld zł rocznie) będą stymulować rozwój innych branż.

– Nowoczesna infrastruktura będzie potrzebowała telekomunikacji, a duże inwestycje związane z budową sieci w ramach unijnych programów KPO, FERC w latach 2025–2027 stworzą bazę, która będzie „pracować” dla operatorów przez kolejną dekadę – przekonywał Paweł Gembicki.

W sumie stwarza to więc nienajgorsze perspektywy dla 68 proc. operatorów, którzy w badaniu na potrzeby niedawno opublikowanego przez Orange raportu „What's Up Wholesale?” zadeklarowali, że chcą rozwijać swoją firmę, a nie np. ją sprzedawać i kończyć działalność (14 proc.).

Paweł Gembicki przestrzega jednak, że na rynku dużo się zmieni w perspektywie do 2035 r. Efektywność w sektorze telko będzie „królem” – konsolidacja na rynku wywrze mocno piętno i przetrwają tylko najbardziej efektywne podmioty.

Dziś szczególnie w dużych aglomeracjach jesteśmy świadkami dublowania infrastruktury telekomunikacyjnego. W budynkach wielorodzinnych swą sieć ma często kilku operatorów. To nieefektywne i w przyszłości będą tam istnieć jedna lub dwie sieci, na której usługi będzie dostarczać wiele podmiotów – mówił Paweł Gembicki.

Nie ukrywa on, że mocno wierzy w model hurtowy, w którym dostawca pasywny (hurtownik) będzie udostępniać infrastrukturę, detalista budować własne usługi i odpowiadać za bezpieczeństwo. Detalista będzie więc działać w modelu „asset-light”, a hurtownik odpowiadać za technologię i skalę.

 
(źr. Orange)

Według Pawła Gembickiego, całkiem prawdopodobne jest, że w ciągu dekady będziemy świadkami „hurtowej konwergencji”. Najwięksi gracze hurtowi na rynku będę przez jeden „interfejs” oferować światłowód, 5/6G i satelity jako „konwergentną” usługę (np. „white label”).

Uważa on, że na korzyść hurtowników będzie przemawiać to, że klienci będą oczekiwać obok prostoty obsługi, także kompletnych usług od jednego dostawcy, dostarczanych cyfrowo.

– Na razie operatorzy jeszcze przez kilka lat będą mogli zwiększać skalę biznesu poprzez proste podłączenie klientów do swoich sieci. Do podłączenia do szybkiej sieci pozostaje jeszcze ok. 20-30 proc. gospodarstw domowych. Nadchodzi jednak nieuchronnie kres ery prostego wzrostu. Przyszłość to rozwój nowych usług, takich jak: AI, EDGE, 6G, satelity – prognozuje Paweł Gembicki.

Jego zdaniem, ewolucja na rynku telekomunikacyjnym zmierza w kierunku, w którym dominować na nim będzie kilku liderów z efektem skali. Uważa on, że tymi liderami będą operatorzy hurtowi, którzy poprzez dokonywane akwizycję skupią w swych rękach grubo ponad połowę infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce.