Znaleźć hejtera
Marszałek Sejmu skierował do czytania poselski projekt ustawy potocznie zwanej antyhejterską, umożliwiającej dochodzenie roszczeń od osoby naruszającej dobra osobiste w internecie. Identyfikacja takiej osoby jest jednak bardzo kontrowersyjna, a projekt niewystarczająco precyzuje, jakie dane należy przekazywać sądowi. Może to doprowadzić do sytuacji, gdzie głównym ukaranym nie będzie hejter, ale np. dostawca dostępu do internetu lub dostawca usług hostingowych ‒ pisze Tomasz Bukowski. .