REKLAMA

Biurowce należy wyjąć spod regulacji megaustawy

Przymusowe udzielenie dostępu oznacza faktyczne wywłaszczenie właściciela budynku z części uprawnień jakie mógłby wykonywać względem nieruchomości stanowiącej jego własność (zajęcie części powierzchni, przebywanie osób trzecich, obowiązki związane z udzielonym dostępem, brak możliwości swobodnego dysponowania infrastrukturą telekomunikacyjną w budynku itp.).

Celowe wydaje się wyłączenie budynków komercyjnych spod regulacji megaustawy i pozostawienie ustalania warunków dostępu rynkowi.

Wywłaszczenie to odbywa się bez słusznego (a nawet bez żadnego) odszkodowania. Podmiot zaś, który uzyskuje prawo do korzystania z części wywłaszczonego majątku może następnie ją udostępniać odpłatnie innym podmiotom, uzyskując tym samym nieuzasadnioną korzyść kosztem właściciela budynku.

b. Pojęcie kosztów należnych właścicielowi budynku w związku z dostępem telekomunikacyjnym powinno być rozumiane znacznie szerzej niż ma to miejsce w aktualnym orzecznictwie.

Po pierwsze, powinny być to wszystkie koszty bezpośrednie jakie powstają w związku z udzieleniem dostępu czyli w szczególności koszty wynikające z konieczności zapewnienia zasad bezpieczeństwa (a w tym nadzór pracowników ochrony oraz wykwalifikowanych techników przy każdej ingerencji w infrastrukturę), koszty prowadzenia jednolitej dokumentacji powykonawczej, koszty niezbędnych konsultacji, uzgodnień, opinii i ekspertyz.

Po drugie, przedsiębiorca uzyskujący dostęp powinien uczestniczyć w kosztach związanych z zapewnieniem serwisu i administracji infrastrukturą.

Dodatkowo właściciel nieruchomości powinien mieć prawo żądania zapłaty (wynagrodzenia) rozumianej jako rozsądny zysk lub koszt odpowiedniej części kapitału zaangażowanego w budowę budynku i infrastruktury telekomunikacyjnej.

IV. Podsumowanie i wnioski

Powyższe argumenty pozwalają twierdzić, że między budynkami mieszkalnymi a komercyjnymi w zakresie świadczenia usług telekomunikacyjnych oraz w zakresie zapewnienia dostępu telekomunikacyjnego istnieją zasadnicze różnice. Co więcej, stopień złożoności budynków komercyjnych oraz ich różnorodność (jaka nie występuje w grupie budynków mieszkalnych) powodują, że nie jest możliwe ustalenie nawet takich jednolitych kryteriów, które byłyby uniwersalne dla wszystkich budynków komercyjnych. Nie ma przecież wątpliwości, że świadczenie usług telekomunikacyjnych w nowoczesnym budynku komercyjnym zlokalizowanym w centrum Warszawy jest skrajnie odmienne i wiąże się z innymi kosztami niż świadczenie podobnych usług w niewielkim domu towarowym w małym mieście.

O ile zatem możliwe wydaje się opracowanie uniwersalnych zasad i kryteriów udzielania dostępu w budynkach mieszkaniowych (daleko bardziej zestandaryzowanych), to podobna regulacja jest niemożliwa dla budynków komercyjnych.

W tej sytuacji celowe wydaje się wyłączenie budynków komercyjnych spod regulacji art. 30 Ustawy o wspieraniu i pozostawienie ustalania warunków dostępu telekomunikacyjnego rynkowi oraz zainteresowanym stronom, czyli przedsiębiorcom telekomunikacyjnym, właścicielom budynków i najemcom, względnie wprowadzenie ustawowego nakazu stosowania przy dostępie telekomunikacyjnym do budynków komercyjnych zasad uwzględniających w każdym przypadku specyfikę takich budynków.

[tytuł i lead od redakcji]

AUTOR

Radca prawny od 1995 roku. Specjalizuje się w prawie telekomunikacyjnym, prawie spółek i obsłudze procesów inwestycyjnych dotyczących nieruchomości. Reprezentuje m.in. Polską Radę Centrów Handlowych.

REKLAMA