Czy OTT zmasakruje płatną TV w Polsce?

Dostawcy płatnej telewizji czy sieci kablowe w Polsce w większości twierdzą, że nie czują jeszcze na plecach gorącego oddechu Netfliksa czy innych serwisów VOD z płatnymi treściami wideo. Nieudana próba wejścia na giełdę Canal+ świadczy jednak, że inwestorzy w dłuższej perspektywie nie wierzą w tradycyjny model sprzedaży telewizji. Nie są też przekonani do prób tego nadawcy przekształcenia się w prężny serwis OTT.  Pewne wydaje się jedno, że serwisów SVOD na polskim rynku będzie przybywać, będą coraz bardziej różnorodne, a klienci będą musieli dokonywać wyborów, także finansowych. 

Według szacunków firmy Comapritech, na koniec marca Netlix miał w Polsce prawie 880 tys. subskrybentów. Można więc przypuszczać, że w tym roku liczba ta przekroczy w naszym kraju próg 1 mln.
(Źr. NetflixI)

W końcu ubiegłego tygodnia z usługami wystartowała nowa i szerzej jeszcze nieznana platforma VOD z serialami i filmami Flixmojo. Polska jest pierwszym krajem, w którym zaczęła działalność. Trudno się spodziewać, by stanowiła konkurencję dla takich gigantów, jak Netflix, HBO Go czy Amazon Prime Video, jak chcieliby i co deklarują jej twórcy. Może  jednak znaleźć swoją niszę wśród wielbicieli  filmów i seriali sprzed lat (np. osób, których fascynuje lub co najmniej interesuje historia kina). Tym bardziej, że cena dostępu do jej treści, wśród których są m.in. serial dla młodzieży „Arabela",  „Siedemnaście mgnień wiosny" z kultowym radzieckim szpiegiem Stirlitzem, „Saga rodu Forsyte’ów" czy animowany  „Rumcajs" jest umiarkowana – wynosi 9,99 zł netto miesięcznie. Jak wynika z komunikatu Fixmojo, w ofercie platformy obecnie jest około tysiąca pozycji, a co tydzień planowane są premiery.

Ekspansja OTT

Można się spodziewać, że niebawem w Polsce pojawią się kolejne serwisy VOD udostępniające treści w modelu subskrypcyjnym, takie jak Disney+ czy Discovery+, ale i także mniej znane i niszowe jak Pure Flix, nazywany chrześcijańskim Netflixem, który umieszcza na swojej platformie filmy o tematyce religijnej (a także para się własną produkcją). W listopadzie pojawiła się informację, że serwis ten (mający 350 tys. subskrybentów w USA i Kanadzie ) został przejęty przez Sony.

PARTNEREM KANAŁU JEST UPC POLSKA

Szybki wzrost popularności serwisów SVOD w Polsce nie dziwi, podobny trend jest bowiem widoczny od dawna w wielu krajach. Czy jednak mogą one w krótkim czasie w naszym kraju zdystansować pod względem subskrybentów usługi płatnej telewizji?

W niedawno opublikowanym raporcie „OTT Streaming Wars: Raise or Fold” firma Capgemini przewiduje, że w grudniu 2020 r. SVOD wyprzedzi pod względem liczby subskrypcji płatną telewizję w ponad 30 krajach świata. Autorzy opracowania przypominają, że np. w Wielkiej Brytanii już w 2018 roku Netflix przewyższyła pod względem liczby subskrybentów telewizję Sky zmuszając ją do inwestycji we własny serwis OTT, który jest obecnie głównym motorem wzrostu dla Sky.

 
(źr. Capgemini)

– Tradycyjne media są w odwrocie. Streaming to przyszłość, ponieważ daje nadawcy możliwość nawiązania bezpośrednich relacji z odbiorcami i wyeliminowania pośredników. A dostęp do danych na temat użytkowników jest dziś kluczowy w tym biznesie i w walce konkurencyjnej  – mówi cytowany w raporcie Christian Grace, analityk rynków telewizji i VOD w Europie z Europejskiego Obserwatorium Audiowizualnego.

Wizja Canal+ nieprzekonywująca

To, że serwisy OTT mogą dość poważnie zachwiać pozycją płatnej telewizji i w Polsce może potwierdzać nieudana próba wejścia na giełdę Canal+. W prospekcie emisyjnym spółka zapewniała, że Polska to atrakcyjny, ugruntowany i stabilny rynek płatnej telewizji o wartości 6,6 mld zł w 2019 r. i z przewidywanym wzrostem do 7,7 mld zł w 2024 r. (co oznacza CAGR w wysokości 3,2 proc. w tym okresie). Podkreślono też, że jedną z cech charakterystycznych polskiego rynku telewizyjnego (który obejmuje rynek płatnej telewizji) jest jeden z najwyższych średnich – wśród krajów europejskich – czasów oglądania telewizji dziennie na osobę. W 2017 r. średni czas oglądania telewizji dziennie na osobę wyniósł 259 minut, co daje Polsce dziewiąte miejsce w czasie oglądania telewizji dziennie wśród 39 krajów europejskich i co jest powyżej średniej dla państw Unii Europejskiej (227 minut dziennie).