Od wielu lat trwa w Polsce dyskusja na temat budowy ogólnopolskiej cyfrowej sieci łączności specjalnej dla służb publicznych. Chociaż od przełomu 2024 i 2025 r. obowiązuje nawet specustawa, która nadaje formalne ramy takiemu projektowi, to nie tylko jeszcze nie ruszyła budowa systemu, ale nie wiadomo nawet jak będzie zorganizowany. Problematyce budowy Systemu Bezpiecznej Łączności Państwowej poświęcona była dyskusja ekspercka podczas Forum Gospodarczego TIME, które odbyło się w ubiegłym tygodniu w Warszawie. TELKO.in było zaangażowane w tę debatę.

‒ System bezpiecznej łączności państwowej jako system zdefiniowany w ustawie [o ochronie ludności ‒ red.] nie istnieje ‒ mówiła Magdalena Gaj, prezes zarządu Exatela, która jako pierwsza zabrała głos. ‒ Polska dysponuje dziś szeregiem luźno powiązanych podsystemów, jak zarządzana przez Policję TETRA, odrębna wyspowa sieć Straży Granicznej, sieć GOVNET obsługiwana przez Exatel, czy infrastruktura Cellneksu ‒ które funkcjonują oddzielnie.
Magdalena Gaj nie kryła, że naturalnie widzi swoją spółkę jako kandydata do roli integratora systemu publicznego, ale podkreślała, że najważniejsze jest, aby taki podmiot w ogóle został wskazany i dostał realne zadania.
Wszyscy dyskutanci byli w zasadzie jednomyślni: wszystkie diagnozy stanu rzeczy są trafne, zasoby dostępne, a jedynego brakującego elementu nikt nie dostarczy sam: politycznej decyzji i realnego zlecenia budowy systemu. Jarosław Helman, członek zarządu Emitela, wezwał wprost do wyłonienia „zdecydowanego i silnego właściciela tematu", który podejmie konieczne decyzje i „w ciągu 2–3 kwartałów uruchomi pierwszy element operacyjny”. Ostrzegał, że Polska jest dziś w sytuacji „absolutnego kryzysu zerowego" ‒ nie dlatego że nie ma wiedzy ani środków, lecz dlatego, że brakuje mechanizmu decyzyjnego zdolnego przekuć wieloletnie analizy w działania.
Przy stoliku eksperckim FG TIME brak było przedstawicieli MSWiA, które w zgodzie z ustawą o ochronie ludności jest odpowiedzialne za budowę systemu. Brak było również głównych beneficjentów systemu: Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej itp… Każdy z tych (i innych służb) korzysta dzisiaj z jakiegoś systemu łączności ‒ niekoniecznie najnowocześniejszego i na pewno niezintegrowanego. Brak przedstawicieli tych wszystkich podmiotów ‒ choć byli zaproszeni do dyskusji ‒ był symboliczny i obrazuje podstawę problemu: są zasoby i jest know-how, ale brakuje organizacyjnej determinacji do realizacji ustawowego zadania.
‒ Żałuję bardzo, że nie ma dziś z nami przedstawiciela Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji ‒ mówiła wprost Agnieszka Jankowska, dyrektor ds. public affairs w T-Mobile Polska.
Zwróciła uwagę, że wciąż nie ma konkluzji jak SBŁP ma być zorganizowany, że w jej ocenie z ubiegłorocznych rozporządzeń dotyczących systemu wynika zbyt mało. Jak również, że bardzo jest zastanawiające, że w zespole roboczym, który ma egzekwować rozporządzenie brakuje przedstawiciela resortu odpowiedzialnego za telekomunikację (tj. przedstawiciela Ministerstwa Cyfryzacji). Agnieszka Jankowska podkreślała, że cztery duże firmy telekomunikacyjne inwestują w Polsce po ok. miliarda złotych rocznie. Każda, dysponuje częstotliwościami, infrastrukturą i doświadczeniem zdobytym w innych krajach europejskich.
‒ Zbierzmy to wszystko razem i zastanówmy się, jak wykorzystać, co już mamy, żeby państwo nie musiało budować drugiej sieci ‒ bo to po prostu nie ma sensu ‒ apelowała.