„Pan Żabka” wali DDoS-ami w lokalnych ISP

Branża telekomunikacyjna notorycznie zmaga się z atakami, ale od kilku miesięcy operatorzy lokalnych sieci w Polsce doświadczają niespotykanej dotąd skali DDoS. Celem przestępców jest wyłudzenie okupu. Pokrzywdzonych firm jest co najmniej kilkadziesiąt ‒ tak szacują sami przedstawiciele branży, tylko część atakowanych mówi o tym publicznie. Radykalnego rozwiązania na razie nie widać.

Strzyżowski.net to jedna z firm, które zmagały się z atakami DDoS.
(źr. Strzyżowski.Net)
Najpierw najmniejsi

Według przedstawicieli branży, pierwsze ataki zaczęły się pod koniec 2025 r. Fala wezbrała późną wiosną tego roku. Pod koniec maja Der.Net, lokalny operator z Łasku, musiał tłumaczyć się swoim klientom z kłopotów z dostępem do sieci. Powodem był niespodziewany atak DDoS. Dzięki wsparciu sąsiedniej sieci Księżyc i wymianie urządzeń brzegowych sytuację udało się opanować. Niestety, nie na długo. Już dwa dni później operator informował o kolejnym cyberataku, który przełamał świeżo przeorganizowane zabezpieczenia Der.netu. Operator nie był ani pierwszą, ani ostatnią ofiarą takiego ataku.

Na początku kierowane były przeciw najmniejszym ISP korzystającym z portów 1 Gb/s w węzłach wymiany ruchu. Takim sieciom atak DDoS o sile 1 Gb/s w pełni wysycał standardowy, fizyczny port sieciowy, co prowadziło do natychmiastowego zablokowania ruchu, awarii serwerów lub odcięcia dostępu do usług. Po pierwszej fali kierowanej na najmniejsze podmioty z rynku ISP, ataki rozszerzyły się także na większych dostawców. Szczyt osiągnęły w połowie wakacji, kiedy notowano kilka ataków dziennie na różne sieci. Potem liczba ataków zdawała się maleć, ale nadal one trwają. Chociażby w ostatni weekend informował o tym na swoim facebookowym profilu bielski Kolnet. Przedmiotem wielu długotrwałych ataków padał także mielecki WDM, który w ubiegłym tygodniu zorganizował nawet webinar na temat temat, by zaprezentować własne rozwiązanie mitygacji ataku DDoS.

Dzisiaj wiadomo, że atakowane były m.in. sieci:

  • Lisek.pl (Skwierzyna);
  • EDEN Internet (Kożuchów);
  • HOR.NET Polska (Kraków);
  • SCARNET (Skarżysko-Kamienna);
  • TYGRYS.NET (Rumia);
  • MegaNET (Świątniki Górne);
  • NETUS (Andrychów);
  • Celcom (Świecie);
  • ABAKS (Pruszcz Gdański);
  • Strzyżowski.Net (Strzyżów);
  • Nysa.net (Nysa);
  • GBN.pl (Tychy);
  • Maxnet Gdynia (Gdynia);
  • C3 (Zawidów);
  • WDM (Mielec);
  • xbest.net.pl (Rybnik).
  • Ostrog.Net (Racibórz).

Prawie na pewno lista powinna być sporo dłuższa.

Atakujący Fedor Mychajłow

Atak wygląda zazwyczaj tak samo. Przestępcy wysyłają mail (z serwisu pocztowego Proton) z informacją o ataku na daną sieć rzekomo planowanym przez podmiot trzeci. Maile są zestandaryzowane i pisane poprawną polszczyzną, chociaż widać stosowanie szablonów i automatycznego tłumaczenie. Maile są podpisywane nazwiskami ukraińskich polityków.

Autorzy tych maili oferują usługę blacklist, która zablokuje ataki na państwa podsieci ze strony większości globalnych dostawców, trwale zwiększając stabilność i bezpieczeństwo państwa sieci”. Presje mają zwiększyć dwa, trzy schodki cenowe: promocyjna" oferta do końca dnia, niekiedy druga, nieco wyższa stawka na następne 24 godz. i po tym terminie już znacznie wyższa cena „regularna”.