
Słychać też pojedyncze (i nie potwierdzone) wzmianki o atakach na duże sieci telekomunikacyjne. Dosyć powszechna jest opinia, że duże sieci (na razie) radzą sobie z atakami chociażby z powodu dużej, nadmiarowej pojemności sieci (łączy, styków i urządzeń), która potrafi zaabsorbować ataki bez degradacji usług dla klientów. Poza tym duże sieci stać na rozwiązania zabezpieczające z górnej półki i na specjalistów, potrafiących starannie je skonfigurować.
W poczuciu bezradności środowisko ISP spodziewa się reakcji i wsparcia ze strony organów publicznych. Stowarzyszenie e-Południe zwracało się o to do Urzędu Komunikacji Elektronicznej i do Ministerstwa Cyfryzacji. Reakcją UKE środowisko ISP jest raczej zawiedzione. Z relacji wynika, że regulator (w dyplomatyczny sposób) stoi raczej na stanowisku, „że operatorzy sami są sobie winni”. Co prawda na mocy KSC regulator ma prowadzić dedykowany rynkowi telekomunikacyjnemu CSIRT, ale jednostka ta jeszcze nie istnieje. Organy publiczne zresztą mają przede wszystkim rejestrować incydenty i koordynować przeciwdziałanie, niż samemu zapewniać środki ochrony. Pozostaje kwestią względną, czy podmioty typu NASK nie mogłyby (i nie powinny) „bez żadnego trybu” wesprzeć środowiska ISP? Wiadomo, że są informowane o trwającym od miesięcy problemie. Bez ISP nie powstałaby Ogólnopolska Sieć Edukacyjna, której operatorem jest NASK, inkasując na to miliardy złotych z budżetu państwa.
Wiadomo, że trwają czynności dochodzeniowo-śledcze w sprawie ataków na ISP.
‒ Zarząd w Lublinie CBZC pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie serii ataków DDoS metodą TCP SYN reflection flood (reflected SYN flood) na lokalnych dostawców usług internetowych (ISP). Śledztwo zostało wszczęte 18 maja 2026 r. Analizujemy kilkanaście przypadków na terenie całego kraju. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom Prokuratury oraz dla dobra śledztwa i z uwagi na ochronę interesów pokrzywdzonych nie możemy udzielić więcej szczegółów na temat tej sprawy ‒ poinformowało nas biuro prasowe Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Jeżeli nawet jego działania przyniosą skutek, to tej hydrze będą jednak pewnie bezustannie odrastać głowy ‒ chętni na łatwy zarobek kosztem operatorów telekomunikacyjnych z pewnością znowu się pojawią. Dlatego niech organy ścigania robią swoje, ale przede wszystkim wdrożenie skutecznych rozwiązań technicznych wydaje się optymalną drogą walki z atakami DDoS na sieci operatorskie.
Może nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?
‒ Cała sytuacja może spowodować zmianę podejścia do obrony przed takimi zjawiskami na poziomie węzłów wymiany ruchu. I to byłoby dla nas bardzo dobre ‒ komentuje przedstawiciel jednej z małych sieci.
To może jednak nastąpić dopiero w przyszłości. Na razie pozostaje problem.