Do obsługi nowych procesów potrzebne są systemy i kompetencje inne niż te, które dotychczas były na pokładzie i nowe spółki w grupie je wniosły.
Wróćmy do priorytetów strategicznych. Oprócz standaryzacji, co jeszcze jest istotne?
Zadajemy sobie pytanie: czy to, co robiliśmy dotychczas, można zrobić inaczej, szybciej, prościej, efektywniej kosztowo przy zachowaniu najwyższej jakości. Odpowiedzią jest m.in. właśnie internalizacja developmentu. Rozwijając własny kod, jesteśmy w stanie dużo szybciej reagować na zmiany – wynikające np. z nowo wdrażanej legislacji czy działań konkurencji. Systemy mają być dla nas, a nie my dla nich.
Czy i w jakim zakresie korzystacie z chmury publicznej jako platformy IT?
Korzystamy zarówno z chmury publicznej, jak i prywatnej. W Grupie iliad funkcjonuje firma Scaleway, która oferuje europejską chmurę, naturalnie uzupełniającą rozwiązania globalnych hyperscalerów. W Play korzystamy także z chmur prywatnych oraz klastrów chmurowych rozwijanych wewnętrznie dla większości aplikacji IT. Jednocześnie na bazie infrastruktury wywodzącej się z 3S Data Center oferujemy usługi chmurowe dla klientów biznesowych.
Krytyczne systemy operatora muszą być lokowane na własnych zasobach?
Tak, uważamy, że to rozsądne podejście. Niektóre usługi, z uwagi na oczekiwane parametry techniczne, muszą być realizowane jak najbliżej klienta. Na przykład platforma telewizyjna – korzystne jest, gdy warstwa dystrybucji wideo zlokalizowana jest blisko użytkownika końcowego.
Czy przed Playem stoi konieczność wymiany jakiegoś kluczowego systemu?
Rozwój technologiczny wymaga zastępowania starszych systemów nowszymi, które podnoszą poziom bezpieczeństwa czy zapewniają nowe możliwości. Zawsze, gdy zbliżamy się do end-of-life czy end-of-support danego rozwiązania dyskutujemy o jego przyszłości z dostawcą.
Czy któryś z kluczowych systemów – CRM lub billing – stoi przed taką decyzją?
Jesteśmy w komfortowej sytuacji, ponieważ platforma CRM od pierwszych dni powstawała pod architektonicznym nadzorem Play, a rozwój pozostawał w znacznej mierze w naszych rękach, wspierając się w określonym zakresie zewnętrznymi software house'ami. Dziś idziemy o krok dalej: budujemy własne zespoły deweloperskie, żeby rozwijać CRM wewnętrznie w jeszcze większym zakresie. W przypadku billingu podjęliśmy decyzję o jego częściowej internalizacji, by zwiększyć elastyczność i responsywność.
Czy to może doprowadzić do przejęcia całego billingu pod własny dach?
Idziemy krok po kroku. Jeśli odniesiemy sukces w internalizacji pierwszego modułu, będziemy rozważać dalsze kroki.
Sporo tych kroków w kierunku własnych rozwiązań. Czy to trend rynkowy, wasza indywidualna filozofia, czy może wpływ właściciela?
Na gruncie polskim słyszeliśmy w ostatnich latach – zresztą i TELKO.in o tym pisało – o projektach budowania własnych OCS-ów [Online Charging System], przez różne spółki, z różnymi efektami. To są zadania wymagające i nietrywialne. Natomiast czy to trend? To zależy od strategii danego podmiotu. My na internalizację patrzymy nie tylko przez pryzmat kosztów, ale też autonomii – niewielkiej zależności od partnerów zewnętrznych. Rozwiązania „szyte na miarę” pozwalają nam dodać dokładnie to, czego potrzebujemy, i pominąć to, czego nie potrzebujemy. Wdrażając rozwiązanie z tzw. półki nie zawsze ono jest dopasowane w 100 proc. Każdorazowo, rozważając kwestię rozwoju czy wdrożenia systemu, zastanawiamy się, czy zastosować strategię „make” czy „buy”.