REKLAMA

Pierwszy dostawca wysokiego ryzyka... i inne prognozy na 2026 r.

Skąd mamy wiedzieć, czy np. Play nie postawił sobie celu, by w 2026 r. zwiększyć udział w rynku o dalsze 3 pkt. proc., i że nie zastosuje wobec tego odpowiedniej strategii cenowej? Tak się może zdarzyć. Stabilizacja cen wydaje nam się scenariuszem realnym z przesunięciem w kierunku optymizmu. My jednak na to właśnie stawiamy. 

5. 2026 będzie rokiem 5G SA

Nie myślimy co prawda o masowej komercjalizacji, a bardziej o dalszej rozbudowie i porządkowania fundamentów 5G w pasmach 3600 MHz i 700 MHz oraz kontynuacji testów wariantu stand-alone (SA). Technologicznie 5G SA daje operatorom kilka istotnych przewag, ale większość z nich ma sens dopiero wtedy, gdy jest skala, dojrzała sieć i realny ekosystem urządzeń. Z perspektywy operatora, SA oznacza możliwość uruchamiania usług o gwarantowanych parametrach (w tym network slicingu), lepszą kontrolę opóźnień i stabilności, sprawniejsze zarządzanie ruchem w sieci, a także większą elastyczność w budowie nowych usług dla biznesu, na przykład prywatnych sieci, rozwiązań przemysłowych czy ofert wrażliwych na opóźnienia.

W dłuższym horyzoncie do tego dochodzi lepsza efektywność kosztowa, bo SA pozwala budować prostszą architekturę bez „kotwicy” LTE, i ułatwia dalszą automatyzację sieci. Problem polega na tym, że w 2026 r. te korzyści będą wciąż ograniczone przez małą liczbę terminali w pełni gotowych na SA, przez ostrożność operatorów w przechodzeniu na nowy model rdzenia oraz przez to, że większość klientów nie odczuje dużej różnicy w codziennym użyciu względem dobrze działającego 5G NSA. Dlatego realny ciężar inwestycyjny nadal będzie spoczywał na pokryciu, pojemności i jakość warstwy radiowej 3600 MHz i 700 MHz, a SA pozostanie głównie narzędziem pilotaży i przygotowania oferty dla segmentu B2B, zamiast przełomem konsumenckim. Technologia wreszcie ruszy, ale raczej na niewielką skalę.

6. Cyberatak na infrastrukturę energetyczną w Polsce

Cyberatak z użyciem złośliwego oprogramowania mógłby doprowadzić do przejęcia kontroli nad niedoinwestowaną przesyłową siecią energetyczną oraz przestarzałymi systemami sterowania w Polsce. W efekcie operatorzy mogliby zostać zmuszeni do awaryjnego odłączenia niektórych segmentów sieci energetycznej, co groziłoby ogólnokrajowymi zakłóceniami w dostawach energii, a w skrajnym scenariuszu – kilkudniowym blackoutem, podobnym do tego, który w 2025 r. dotknął Hiszpanię, Portugalię i Francję.

Choć podobne ryzyko sygnalizowaliśmy już w 2023 r. i wówczas nie doszło do jego materializacji, obecnie sytuacja geopolityczna jest wyraźnie bardziej napięta. Wystarczy przypomnieć testowanie przez Rosję reakcji naszego kraju na wtargnięcie w jego granicę eskadry bezzałogowców. Rosjanie mogę testować dalej, bo tworzenie atmosfery niepewności i zagrożenia należy do taniego a skutecznego środka w ich arsenale. Według szacunków Urzędu Regulacji Energetyki, blackout w Polsce mógłby oznaczać straty gospodarcze rzędu ok. 40 mld zł dziennie.

7. Play kupi Fiberhosta

Z prognozami M&A nie wyszło nam zbyt dobrze w ubiegłym roku. Może w tym będzie lepiej, choć trzeba stwierdzić, że to najbardziej ryzykowny obszar do prognozowania, na którym ‒ historycznie ‒ zaliczamy najwięcej błędów. Czy tym razem będzie podobnie?

Fakty są takie, że Orange wraz ze swoim finansowym partnerem zawarł wstępną umowę przejęcia Nexery, oraz że Play/Polski Światłowód Otwarty przegrały w tej rywalizacji. Jeżeli Bloomberg twierdzi, że fundusz Macquarie rozpoczął (znowu) procedurę poszukiwania chętnych kupców na Fiberhost oraz Inea, to można przyjąć, że to również jest fakt.