Na rynku można usłyszeć komentarze, że oliwy do konsolidacyjnego ognia dolało przejęcie przez Orange Polska Nexery. Operator historyczny miał ponoć o 300 mln zł przelicytować ofertę Playa i Polskiego Światłowodu Otwartego, co zmusiło tę konkurencyjną grupę do „wciśnięcia gazu”. Jak wiadomo, fundusz Macquarie wystawił na sprzedaż Ineę oraz Fiberhost, a Play podobno miał jesienią zeszłego roku wyłączność na rozmowy w tej sprawie. Stronom nie udało się ustalić szczegółów, więc fundusz wyszedł ze swoją ofertą szerzej.
Na ostatniej konferencji, związanej z publikacją wyników za 2025 r., Jacek Kunicki, CFO Orange Polska, przekonywał, że mimo zakupu Nexery jego spółka wciąż ma dużą pojemność finansową do dokonywania dalszych akwizycji, i że strategia w tym względzie się nie zmienia. I ponoć Orange (a także T-Mobile) rzeczywiście jest w procesie negocjacji z właścicielami Inei oraz Fiberhostu. Niemniej wedle ostatnich nieoficjalnych informacji, Play jest na najlepszej drodze do domknięcia porozumienia i zakupu obu podmiotów. Niekoniecznie jest to dla Playa wymarzony scenariusz, bo operator woli kupować infrastrukturę, ale Inea jest w zbyt silnych związkach operacyjnych z Fiberhostem. Play przejechał się przecież na zakupie UPC, a przede wszystkim na technicznym uzależnieniu operatora od dawnego właściciela.
Na rynku wciąż pozostaje Vectra, jako jedyny podmiot we własnej lidze, i obiekt marzeń każdego aktywnego (i wystarczająco zasobnego) gracza na rynku konsolidacji. Vectra jednak sprzedała w ubiegłym roku część aktywów sieciowych i nie wydaje się, by jej właściciel był zainteresowany oddaniem kontroli nad spółką. Przynajmniej nie w średnim terminie.
Koniunkturę na rynku widzą jednak także inne podmioty, które skupują mniejszych graczy, budują skalę, którą w przyszłości będą chcieli zaoferować największym operatorom. Od lat działa na rynku Fixmap, który na dniach ma sfinalizować kolejne przejęcie. Nie wiemy jeszcze jakiej skali. Ciekawostką jest jednak, że widać także nowe podmioty, których do tej pory z akwizycjami nikt nie kojarzył.
Do rozmów na temat sprzedaży od niedawna zaprasza operatorów StarNET Telecom, firma znana przede wszystkim z operowania infrastrukturą budynkową i z usług B2B. Jej właściciele prowadzą jednak działania także w innych branżach i wygląda na to, że dziś chcą lokować kapitały w sieciach telekomunikacyjnych. Zapewne z myślą o odsprzedaży w przyszłości.
‒ W StarNecie nieustannie monitorujemy rynek i analizujemy różne scenariusze rozwoju, co jest naturalnym elementem strategii każdej nowoczesnej firmy telekomunikacyjnej i teletechnicznej. Chciałabym jednak podkreślić, że obecnie nasza uwaga skupiona jest przede wszystkim na rozwoju organicznym oraz intensywnym poszerzaniu zasięgu naszych usług ‒ mówi Monika Sobolczyk, Marketing i PR Manager w StarNET Telecom. ‒ Jeśli chodzi o kwestię akwizycji, na ten moment prowadzimy jedynie działania badawcze mające na celu rozpoznanie możliwości rynkowych. Nie mamy jednak w tym obszarze żadnych konkretów, o których moglibyśmy porozmawiać.
Precedensy na rynku już były ‒ na przykład wtedy, gdy telekomunikacją zainteresował się potentat na rynku odzyskiwania metali. Saber startował co prawda w konkursach KPO/FERC, by zbudować nowe sieci, ale prawdopodobne, że z zamiarem przyszłej ich sprzedaży. Pieniądze na inwestycje w telekomunikację zatem ciągle są na rynku. I to w sumie dobra wiadomość dla właścicieli infrastrukury.