Nie bez znaczenia jest też wsparcie grupowe w zakresie obowiązków regulacyjnych
Czyli w jakiś sposób zbudowaliście hurtową infrastrukturę dla spółek portfelowych.
Nie budujemy centralnego operatora w sensie organizacyjnym. Do każdej funkcji jest przydzielana jedna spółka z grupy, która realizuje ją na rzecz wszystkich pozostałych. Operatorem naszych POP-ów jest M3NET z Bielska-Białej, który wyrósł z tradycji obsługi klientów biznesowych (mocnej na Śląsku branży automotive) i naturalnie rozwinął te kompetencje w stronę obsługi infrastruktury grupy.
M3NET realizuje funkcję operatora hurtowego dla grupy, choć sam tak siebie nie nazywa – po prostu realizuje tę funkcję, wspieraną wewnętrznymi systemami rozliczeń i zarządzania jakością usług.
Jest już centralizacja wymiany ruchu. Co dalej?
Wchodzimy teraz w drugi etap: budowy wspólnej sieci core. Do tej pory dysponowaliśmy routerami brzegowymi i przełącznikami szkieletowymi. Teraz nasze POP-y zostaną rozbudowane do pełnych platform dostępu do internetu – pojawią się routery autoryzacyjne BNG, obsługa CGNAT-u, mechanizmy anty-DDoS. Wszystkie połączenia do spółek, jak i linki lokalne, zostaną skonfigurowane w standardzie MPLS. Będziemy też występować w sieci pod jednym numerem AS – fixmapowym. To da nam pełną kontrolę nad dowolnymi klasami usług i routingiem, możliwość oferowania usług biznesowych zarówno dla B2B, jak i dla operatorów. Wdrażamy centralne zarządzanie adresacją IPv4, a także tranzycję do IPv6 w modelu dual stack.
Kto buduje dla Fixmapu rdzeń IP?
Wybraliśmy renomowanego partnera, ale do czasu podpisania umowy wolałbym nie wymieniać jego nazwy.
Co wspólny rdzeń sieci zmieni w działaniu grupy?
Przede wszystkim odciąży lokalne spółki od żmudnej administracji technicznej – procesów autoryzacji klientów, zarządzania profilami ruchu, ustalania polityk logicznych sieci. Spółki będą mogły skupić się na pozyskiwaniu klientów i utrzymaniu fizycznego dostępu. Jednocześnie zyskujemy zdolność oferowania usług klasy operatora ogólnopolskiego. Przez centralne punkty potrafimy udostępnić spójną usługę sieciową w każdym miejscu kraju.
Wybór dostawcy jakichkolwiek urządzeń sieciowych oznacza dzisiaj konieczność decyzji, czy skorzystać czy nie skorzystać z oferty firm, które mogą być uznane za „dostawców wysokiego ryzyka”.
Własna sieć rdzeniowa to najwrażliwszy element w całym łańcuchu i kwestie cyberbezpieczeństwa były istotnym kryterium przy decyzjach zakupowych. Co do szczegółów – wolę nie wchodzić w to publicznie.
Przejdźmy do sieci dostępowej. Czy i jak postępuje tu integracja infrastruktury?
To drugi duży projekt, równoległy do budowy rdzenia. Zaczynamy migrację urządzeń OLT do standardu XGS-PON, co jest ściśle powiązane z upowszechnieniem się Wi-Fi 7. Ten standard opanował rynek w zadziwiającym tempie – w zasadzie w mniej niż rok od pojawienia się urządzeń klienckich, stał się obowiązującym modelem wyposażenia po stronie abonenta. To z kolei otworzyło furtkę dla usług 2 Gb/s, bo Wi-Fi 7 ma zarówno możliwości radiowe, jak i port 2,5 Gb Ethernet, który realnie pozwala dostarczyć taką usługę do klienta. I tak jedna technologia napędza drugą.